Choć ma dopiero 36 lat, jest jednym z najbardziej zaufanych ludzi Kaczyńskiego. Wiemy, ile zarabia Radosław Fogiel

Radosław Fogiel – asystent Jarosława Kaczyńskiego – zarabia miesięcznie ponad 8 tys. złotych.
Radosław Fogiel – asystent Jarosława Kaczyńskiego – zarabia miesięcznie ponad 8 tys. złotych. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Radosław Fogiel jest doradcą Jarosława Kaczyńskiego, dyrektorem jego biura poselskiego i pracuje w partyjnym biurze prezydialnym. Jest także radnym Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Za swoją pracę zarabia bardzo godziwe pieniądze: ponad 8 tys. złotych miesięcznie – podaje "Super Express".

Poza pracą na rzecz Prawa i Sprawiedliwości, Radosław Fogiel jest również radnym Sejmiku Województwa Mazowieckiego i z tego powodu musiał ujawnić swoje zarobki. Dzięki temu wiemy, że na umowach o pracę zarobił 63,6 tys. zł i 34,4 tys. zł. Miesięcznie daje to ponad 8 tys. złotych. – Mam dwie umowy o pracę: jedną w PiS, drugą w biurze poselskim – wyjaśniał Fogiel w rozmowie z "Super Expressem".
Jako radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego, Fogiel zarobił w 2017 roku nieco ponad 30 tys. złotych. Na koncie zgromadził 17,8 tys. zł. To o prawie 13 tys. zł więcej, niż zaoszczędził jego pracodawca – zauważa "Super Express".

Jak informował "Newsweek", zadaniem doradcy Jarosława Kaczyńskiego jest dostarczanie Jarosławowi Kaczyńskiemu co ciekawszych, wydrukowanych z internetu materiałów.

– Z panem prezesem pracuje się bardzo dobrze. Zwłaszcza dla kogoś, kto interesuje się polityką i chce się tej polityki uczyć – zaznacza Fogiel. – Praca z kimś, kto swoje piętno na polskiej polityce przez ostatnie 30 lat odciskał i wciąż odciska, jest bardzo wartościowa – podkreśla w rozmowie z "Super Expressem".

Radosław Fogiel od 9 lat jest bliskim asystentem Jarosława Kaczyńskiego. Pochodzi z Radomia. Jest Sekretarzem Generalnym Europejskich Młodych Konserwatystów. W latach 2006-2010 był radnym Radomia.

źródło: "Super Express"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. [/b] "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Roman GiertychRoman Giertych

Oj, ciężko doradzić coś dobrego. Oj, ciężko. Ale trudno coś wymyślimy. A gdyby tak powiedzieć, że z Trumpem bawiliście się, kto pierwszy podpisze? Pan mu powiedział, że jest Pan mistrzem szybkiego podpisu, a on nie chciał dać wiary.