
Były lider Platformy Obywatelskiej w obszernym, erudycyjnym artykule dla republikańskiego kwartalnika "Rzeczy Wspólne" analizuje system najwyższej władzy w Polsce. Ocenia, że skupienie władzy w rękach jednej osoby – tu Donalda Tuska – spowodowało tak naprawdę jej osłabienie, a nawet rozpad. Zauważa też, że w kilku sferach obecny premier jest podobny do swojego poprzednika.
Według Jana Rokity PiS jest partią nowego typu, tak jak PO. Obie charakteryzują się tym, że najważniejszy jest w nich lider, a członkowie ugrupowania mają tylko wykonywać jego wolę. Partia z miejsca, gdzie powinno się debatować i dyskutować o rzeczach ważnych, staje się królestwem "mediantów", którzy gniew społeczny potrafią ukierunkować na przeciwników politycznych.
Czytaj też: Rokita w "URz" ostro o Tusku: rozumie władzę jak panowanie nad ludźmi, a nie instytucjami
Jan Rokita
Zaraz dodaje jednak, że podobnie działa PiS. Porównuje zestaw Wajda-Michnik-Wojewódzki do trójki Rymkiewicz-Rydzyk-Pospieszalski. Kontynuuje, że zarówno Kaczyński jak i Tusk unikają rządzenia państwem, które Rokita nazywa "trudną sztuką".
Jan Rokita
Według byłego posła PO przeobrażenia, jakie w ostatnich latach zaszły w systemie rządzenia państwem, spowodowały rozpad władzy. Jego zdaniem to cena koncentracji władzy i kryzysu polityki na samych jej szczytach.
