Nie wszystkim kibicom spodobało się nowe hasło reprezentacji "Łączy nas piłka".
Nie wszystkim kibicom spodobało się nowe hasło reprezentacji "Łączy nas piłka". Fot. Facebook / Łączy nas piłka

Motto "Polska dawaj!", który pojawi się na reprezentacyjnym autokarze, w zamyśle jest stylizowane na wymowę rosyjską. Wielu osobom się jednak nie podoba – i to nie tylko z wymienionego powodu. Rozpętała się kolejna mini afera. Trochę szkoda, że po raz kolejny nie łączy nas piłka.

REKLAMA
Do wyboru były trzy hasła: sztampowe "Jeden kraj, jedna drużyna, jeden cel", pełne patosu "Miliony serc, jedno bicie" oraz dosadne jak prawy podbródkowy w ciemnej bramie - "Polska dawaj!". Wyboru, jak to zresztą często u nas bywa, zbyt wielkiego nie było. Ostatecznie kibice zdecydowali, że jak szaleć to na pełnej i postawili na ostatnie z wymienionych.
Co jest nie tak z hasłem "Polska dawaj!"? Po pierwsze forma. Bo nie "Polska", tylko "Polsko". W tym zdaniu poprawnym przypadkiem jest wołacz, a nie mianownik. Kiedy jednak zastąpimy "Polska" na "Polsko" to i tak zostanie nam niezbyt fortunny twór - "Polsko dawaj!". Co prawda gramatycznie poprawny, ale komu i co ta biedna Polska ma "dawać"? Między wyrazami zdecydowanie przydałby się przecinek.
– Razi mnie to, że to jest takie dość prostackie – mówi naTemat prof. Jerzy Bralczyk. – Samo zastępowanie wołacza mianownikiem nie jest niepoprawnością. Jest zastosowaniem stylu bardzo potocznego, który może się nie podobać. Jednak w tej chwili przyjęło się już, że tak mówimy. W każdym razie nie podoba mi się to hasło. Najbardziej stylistycznie, w drugiej kolejności ze względu na wyraźny wpływ wschodni, a także pod kątem interpunkcji.
"Co to za hasło? (…) to straszny rusycyzm" – pytała na Twitterze znana psycholog, a prywatnie oddany kibic - Dorota Zawadzka. Hasło "Polska dawaj!" jest stylizowane na wymowę rosyjską. Choć jest źle sformułowane, z przymrużeniem oka można je potraktować jako ukrytą wiadomość do kibiców gospodarzy turnieju. Tymi słowami śmiało mogą wspierać naszych orłów w czasie meczów polskiej reprezentacji.
– Generalnie nie podoba mi się hasło "Polska dawaj!" – mówi naTemat Zawadzka. – Wersja anglojęzyczna jest okej - "Go Poland!", jednak tłumaczone jako "Do przodu Polsko!", a nie "Polska dawaj!". Raz, że jest niepoprawne językowo, dwa: słowo "dawaj" brzmi bardzo chodnikowo – dodaje.
Hasło było krytykowane na Twitterze również przez dziennikarzy – Konrada Piaseckiego czy Radosława Nawrota. "'Polska dawaj' znaczy tyle, co 'jesteśmy reprezentacją kraju, w którym nie potrafią się posługiwać własnym językiem'"– napisał ten drugi.
Powyższe zarzuty mają się nijak do anglojęzycznej wersji hasła "Polska dawaj!". W języku angielskim oficjalne motto naszej reprezentacji to po prostu krótkie "Go Poland!". Gdyby zamiast "Polska dawaj!" przetłumaczyć to jako "Naprzód Polsko!", czy "Do przodu Polsko!", chyba nikt by się nie obraził. A Marek Torzewski pewnie by się nawet ucieszył.
– Problem z hasłami pojawił się już na poziomie trójki, z której wybierano faworyta – mówi nam z kolei Michał Pol, szef sportu w Grupie Onet. – Hasło "Polska dawaj!" jest jednak o tyle dobre, że pozwoliło uniknąć nam patosu. Bezpośrednio nawiązuje również do języka gospodarzy mundialu. Nie mam mu nic do zarzucenia. Swoją drogą, świetnym sloganem było hasło "Łączy nas piłka" z Mistrzostw Europy we Francji w 2016. Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach już tylko piłka nożna, czy sport w ogóle, potrafi zjednoczyć Polaków. Szkoda, że nie posłużymy się nim po raz kolejny. Dzisiaj jest bardziej aktualne niż przed dwoma laty.
Patos, o którym mówi Pol, wyraźnie narzuca się w hasłach innych reprezentacji. Niefortunny w kontekście wydarzeń z przeszłości slogan Niemców - "Razem napiszmy historię" czy nacjonalistyczny wydźwięk egipskiego "Kiedy mówisz Faraonowie, świat musi wstać i słuchać". Rozdmuchane do granic, portugalskie "Przeszłość jest chwałą, teraźniejszość jest historią". Nudne "Spełnijmy nasze marzenia" Islandczyków. Na tle pozostałych reprezentacji nasze hasło nie jest chyba jednak aż tak wielką porażką.
– Najlepszym hasłem w ogóle był dla mnie slogan Greków z Mistrzostw Europy w 2004 roku. Jak pamiętamy, nietypowani przez nikogo Grecy stanęli na najwyższym stopniu podium. Ich motto brzmiało: "Starożytna Grecja miała 12 bogów. Współczesna Grecja ma ich 11" – podsumowuje Pol.