Pożar kamienicy w której mieszka Krzysztof Brejza to nie koniec "dziwnych" podpaleń. Tym razem spłonął samochód radnego PO Radosława Drozdowicza.
Pożar kamienicy w której mieszka Krzysztof Brejza to nie koniec "dziwnych" podpaleń. Tym razem spłonął samochód radnego PO Radosława Drozdowicza. Fot. facebook.com/rdrozdowicz

Radny powiatu kamieńskiego Radosław Drozdowicz twierdzi, że z powodu zemsty podpalono mu samochód. Do pożaru doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Auto było zaparkowane tuż przy skrzynce gazowej w domu, w którym spało sześć rodzin.

REKLAMA
– Wybiegłem przed dom, samochód już płonął. Policja znalazła na miejscu częściowo stopiony kanister. Wygląda na to, że ktoś zrobił to celowo. W domu obok spało sześć rodzin, wszyscy byli zagrożeni, bo auto płonęło obok skrzynki gazowej – powiedział Wirtualnej Polsce Radosław Drozdowicz. Radny powiatu kamieńskiego dodał, że to, co stało się ubiegłej nocy, to zemsta. – Płacę za swoją polityczną działalność. Walczę z nielegalnymi wysypiskami śmieci. Właściciele działki, na której było jedno z nich obrażali mnie, wyzywali. Nie są zadowoleni z moich działań – podkreśla radny.
Na razie nie ujęto sprawców. Policja prowadzi dochodzenie. Radosław Drozdowicz to były polityk SLD. Kilka lat temu został usunięty z partii po ujawnieniu wulgarnych wiadomości, które wysyłał do działaczki partyjnej młodzieżówki.
źródło: wp.pl