
– Ktoś palił papierosa, wrzucił peta i zapalił się toi-toi. Wielki zamach teraz. Pewnie używanie będzie miała opozycja – mówił w RMF FM poseł Kukiz'15 Marek Jakubiak. Parlamentarzysta żartował ze sprawy podpalenia kamienicy, w której mieszka poseł PO Krzysztof Brejza.
Robert Mazurek zaczął rozmowę z Markiem Jakubiakiem od pytania, czy nie przestraszyła go sprawa podpalenia domu Krzysztofa Brejzy. Jak widać, poseł Kukiz'15 nie traktuje tej kwestii poważnie. – Przemyślałem to sobie nawet, że chyba przegapiłem coś ważnego w swoim życiu, bo podczas jednej z wichur drzewo "się obaliło" na mój balkon. Być może to też był zamach, może ktoś to zaplanował – stwierdził.
Z kpiną dodał, że Brejza potrzebuje teraz ochrony. Gdy Mazurek chciał się zdystansować od tego typu żartów, Jakubiak dodał: "Zakaz palenia papierosów w okolicach zamieszkania posła Brejzy powinien być wprowadzony".
We wtorek policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o podpalenie kamienicy, w której mieszka poseł Brejza. To 51-letni Sławomir M., który mieszka w tym samym budynku.