
To musiało się tak skończyć. Niemiecka stacja ARD znów wyemitowała krytyczny reportaż o Polsce pod rządami PiS. Autorką materiału pt. "Dokąd dryfuje Polska?" jest była korespondentka w naszym kraju Anette Dittert. Krytyka zdemolowania wymiaru sprawiedliwości czy postawy wobec partnerów europejskich nie mogła spodobać się polskiej prawicy.
REKLAMA
W swoim reportażu, była korespondentka niemieckiej telewizji w Polsce porusza kilka wątków, które jej zdaniem oddalają Polskę od Unii Europejskiej i liberalnej demokracji. Jest w nim mowa o "reformie" sądownictwa, którą PiS przeprowadził po przejęciu władzy. W tej sprawie głos zabiera sędzia Beata Morawiec, która przy pomocy pisma przesłanego faksem została zwolniona przez ministra Zbigniewa Ziobrę z funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie. Pojawią się też wątek miesięcznic smoleńskich i zatrzymywania protestujących podczas nich Obywateli RP. Wspomina się także Marsz Niepodległości i coraz częstsze pochody ONR-u, które maszerują ulicami polskich miast.
Nie mogło zabraknąć także nawiązania do prób zmiany historii: skupianie się na historii żołnierzy wyklętych i prób dyskredytacji części "Solidarności" z Lechem Wałęsą na czele oraz ostatniej batalii Polski z Izraelem o zmiany w ustawie o IPN. Oprócz sędzi Morawiec, autorka reportażu rozmawiała z Ludwikiem Dornem, Różą Thun, Lechem Wałęsą, Jadwigą Staniszkis czy Janem Żarynem. To wszystko jednak nie spodobało się prawicowym mediom. W poniedziałkowym programie TVP Info "Bez retuszu", na reportaż "szkalujący Polskę" oraz na Anette Dittert narzekał Michał Karnowski z tygodnika "Sieci". Publicysta stwierdził, że autorka spędziła w jego redakcji półtorej godziny, ale nic z ich rozmowy nie znalazło się w dokumencie.
Dittert nie rozumie reakcji na swój poprzedni reportaż i twierdzi, że "nie rozpoznaje kraju", w którym niegdyś żyła. Przypomnijmy, kilka miesięcy temu, w telewizji ARTE wyemitowano reportaż o stanie sądownictwa i odradzającym się faszyzmie w Polsce. Jego główną bohaterką była posłanka PO Róża Thun, która przez środowiska prawicowe została oskarżona o "donoszenia na własny kraj". – Część polskich mediów przypomina tę narrację. Nie tylko do Niemców możemy mieć pretensje – powiedział Michał Karnowski w TVP Info.
Cały materiał można obejrzeć tutaj.
