
Sporo się ostatnio dzieje w życiu Dody. Popularna artystka zmieniła swój stan cywilny, wystąpiła w filmowym hicie "Pitbull. Ostatni pies", a nawet zapowiedziała, że zamierza zrobić sobie przerwę od kariery muzycznej. Nawet jeśli miałaby się wycofać na dłuższy czas z showbiznesu, to autorka hitu "Nie daj się" może odpoczywać w swoim wyjątkowo luksusowym mieszkaniu.
REKLAMA
Doda od wielu lat przeważnie mieszkała na warszawskim Mokotowie w 220 metrowym apartamencie. Artystka zapłaciła za niego prawie trzy miliony złotych. Wystrój wnętrz zaprojektował znany architekt Dominik Drygas. Patrząc na teledysk "Nie daj się", w którym jest parę ujęć z mieszkania Doroty Rabczewskiej, można stwierdzić, że jest ono utrzymane w eleganckim i minimalistycznym stylu. Pojawiające się w internecie zdjęcia nawet mocniej udowadniają, że w mieszkaniu dominują raczej stonowane barwy. Tu i ówdzie da się rzecz jasna odnaleźć akcenty, które pasują do stylu piosenkarki, czyli dużą wannę czy fantazyjnie wyglądające krzesła. Sama kuchnia jest przestronna i funkcjonalna.
Gdy Doda była w związku z biznesmenem Emilem Haidarem, to wówczas przeprowadziła się do jego 100-metrowego apartamentu w Śródmieściu stolicy. Jednak ten związek skończył się w bardzo burzliwy sposób, bowiem piosenkarka stoczyła ze swoim byłym partnerem batalię sądową o pierścionek zaręczynowy. Jednak wydaje się, że Doda pozostawiła w tyle swoje niepowodzenia sercowe i zaczyna wszystko od nowa.
Przypomnijmy, że 14 kwietnia poinformowała za sprawą Instagrama o swoim ślubie z producentem filmowym Emilem Stępniem. Związek został zawarty w Hiszpanii. "Kochani, z radosnym sercem informuję Was jako pierwsza: wyszłam za mąż. Pierwszy raz w życiu mogę powiedzieć, że osoba, której oddałam serce i zaufałam w tej życiowej decyzji, to jednocześnie mój ukochany i przyjaciel" – napisała Doda. Od tamtej pory nosi nazwisko Dorota Rabczewska-Stępień.
Koniec kariery?
Wracając ostatnio z koncertu Doda zamieściła na swojej stronie wideo, gdzie informuje o nagrywaniu nowej płyty. Jednak zaskakującą informacją było w tym wszystkim to, że ma to być jej ostatni album. –Ostatnio na swojej stronie Chciałabym żeby ta płyta była inna niż do tej pory, taka od czapy. Bo kto wie, może to moja ostatnia płyta? Czemu ostatnia płyta? Pracuję od 13. roku życia. W trasie jestem od kilkunastu lat. Więc chciałabym odsapnąć chwilę. Zrobić przerwę od show-biznesu. Tego całego świata, który zakotłował moim życiem. Zobaczyć, co jest po tej drugiej stronie – powiedziała.
Wracając ostatnio z koncertu Doda zamieściła na swojej stronie wideo, gdzie informuje o nagrywaniu nowej płyty. Jednak zaskakującą informacją było w tym wszystkim to, że ma to być jej ostatni album. –Ostatnio na swojej stronie Chciałabym żeby ta płyta była inna niż do tej pory, taka od czapy. Bo kto wie, może to moja ostatnia płyta? Czemu ostatnia płyta? Pracuję od 13. roku życia. W trasie jestem od kilkunastu lat. Więc chciałabym odsapnąć chwilę. Zrobić przerwę od show-biznesu. Tego całego świata, który zakotłował moim życiem. Zobaczyć, co jest po tej drugiej stronie – powiedziała.
