Żona i dzieci Roberta Brylewskiego. Rodzina legendarnego artysty jest mocno związana z muzyką

Robert Brylewski miał kilkanaście lat był związany z wokalistką Vivian Quarcoo.
Robert Brylewski miał kilkanaście lat był związany z wokalistką Vivian Quarcoo. Fot. Jędrzej Wojnar / Agencja Gazeta
W niedzielę 3 czerwca 2018 roku w wieku 57 lat zmarł Robert Brylewski. To postać zasłużona dla polskiej sceny muzycznej – współzałożyciel m.in. zespołu Armia, Brygada Kryzys i Izrael. Prywatnie był długo związany z jazzową wokalistką, z którą doczekał się dwóch córek.


Robert Brylewski od 1983 roku związany był z Vivian Quarcoo, która z pochodzenia jest pół-Polką i pół-Ghanką. Poznali się, gdy zaprosił ją do śpiewania w zespole Izrael. W 1986 roku na świat przyszła ich pierwsza córka, Sara. Cztery lata później pojawiła się Ewa. Para wzięła ślub w 1996 roku. Była to próba ratowania związku, który przeżywał kryzys. Nie udało się i po pięciu latach wzięli rozwód. Quarcoo nagrała trzy albumy studyjne i jeden koncertowy z Izraelem. Pojawiła się także na dwóch albumach Brygady Kryzys.
Starsza z córek, Sara Brylewska, także wybrała karierę muzyczną. Udało się jej w 2014 roku wydać solowy album "Skąd przyszłaś". Był nominowany do nagrody Fryderyka w kategorii fonograficzny debiut roku. Brylewska przez osiem lat była w związku z Tymonem Tymańskim, którego poznała, gdy miała 13 lat, a on 31 lat. Parą zostali dwa lata później. Następnie związała się z muzykiem Tomaszem Hinzą. W 2012 roku przyszła na świat ich córka Rozalia. Urodziła się z poważną wadą serca (HLHS) – nie wykształciła się u niej lewa komora serca. Żeby żyć, potrzebowała kosztownej operacji w niemieckiej klinice. W zbiórkę pieniędzy zaangażowała się cała Polska, w tym artyści jak Kajah, Monika Brodka i Kazik.


Przyczyny śmierci Brylewskiego
O śmierci muzyka poinformowała rodzina za pośrednictwem Facebooka. "Nasz tata, partner, syn, przyjaciel, dowódca naszych międzygalaktycznych i muzycznych podróży. Prosimy o uszanowanie naszej prywatności w tym trudnym czasie" – napisano we wpisie. Muzyk odszedł w niedzielę rano w szpitalu przy ulicy Szaserów w Warszawie. Nieoficjalnie mówi się, że przyczyną jego śmierci były komplikacje, jakie nastąpiły po brutalnym pobiciu. Według informacji, do których dotarł Fakt.pl, do napaści doszło na początku roku na warszawskiej Pradze. Sprawcą miał być syn kobiety, od której Robert Brylewski miał kupić mieszkanie.


W szpitalu muzyk przeszedł trepanację czaszki. Po udanej operacji wrócił do domu, ale jego stan zdrowia uległ pogorszeniu. Ostatecznie Brylewski trafił w stanie śpiączki do szpitala przy ul. Szaserów. – Robert zmarł w wyniku kłopotów z krążeniem i zatrzymania pracy serca – powiedziała tabloidowi jego znajoma.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...