
"Koniec z kłamstwami na temat programu 'Kuchenne rewolucje'" – pisze oburzona Magda Gessler. Restauratorka w bardzo emocjonalnym wpisie na Facebooku odniosła się do medialnych doniesień na swój temat. Media sugerowały, że została wezwana na dywanik przez TVN.
REKLAMA
"DOŚĆ budowania swojej popularności, klikalności na moim programie!!! (pisownia oryginalna – red.) Fakty są takie, że "Kuchenne rewolucje" to NAJLEPSZY PROGRAM TVN W TYM SEZONIE!!! Pierwsze miejsce w rynku telewizyjnym... Bije talerze kiedy trzeba, NIE POD PUBLIKĘ!!!! NIE WZYWANO mnie na dywanik..." – napisała Magda Gessler na swoim Facebooku.
Zwróciła uwagę, że zamiast "dywaniku" dostała piękny, wielki bukiet czerwonych róż. "Niech niektóre portale się OGARNĄ z tym bełkotem!!!!!! Za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji istnieje odpowiedzialność prawna!!!!!!!" – groziła restauratorka.
Ostatnio kolorowa prasa publikowała doniesienia, według których restauratorka zrobiła się za spokojna w "Kuchennych rewolucjach" i dlatego szefostwo stacji wezwało ją na rozmowę. "Czyżby była zmęczona? A może się wypaliła zawodowo?" – spekulował "Fakt".
Restauratorka miała też problemy podczas kręcenia odcinka swojego programu w restauracji Włoszczyzna przy ul. ulicy Piotrkowskiej w Łodzi. Dwóch mężczyzn rzuciło się na Gessler z pięściami. Na szczęście w porę zareagował ochroniarz Magdy Gessler, który odepchnął agresorów. Gwiazda TVN schroniła się w pobliskiej bramie.