Posłowie nie przepracowują się - wynika z sejmowych statystyk.
Posłowie nie przepracowują się - wynika z sejmowych statystyk. fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Za kadencji rządu Prawa i Sprawiedliwości posłowie – delikatnie mówiąc – nie przepracowują się. Już drugi raz będą mieć też bardzo długie wakacje. Po 53 dniach przerwy w 2017 roku, czeka ich w tym roku 52 dni bez posiedzeń sejmu. Gdy porównamy to do VIII kadencji za rządów PO-PSL, okaże się, że te przerwy są bardzo długie. Wtedy najdłuższe wakacje wyniosły 33 dni.

REKLAMA
Mało tego, gdy porównać prace Sejmu za rządów PiS, 2018 rok może być wyjątkowo niechlubny pod względem intensywności prac. Poselskie statystyki wyglądają wręcz fatalnie – alarmuje gazeta.pl.
W 2018 roku odbyło się do tej pory zaledwie 8 posiedzeń Sejmu, podczas których wniesiono 149 projektów ustaw, a uchwalono 88. Łącznie było zaledwie 21 dni obrad Sejmu. W całym roku 2017 było ich 62, a w 2016 – aż 71. I choć minęło zaledwie pięć miesięcy, to po tegorocznej dynamice widać, że gdyby obecny trend miał się utrzymać, statystyki będą przedstawiały się znacznie gorzej niż w poprzednich latach.
Dla porównania – posłowie w latach 2011-2014 spędzili w Sejmie od 76 dni w 2012 roku do 73 dni w 2014. Rekordowym rokiem pod względem projektów ustaw był 2012 rok, wtedy było ich aż 374.
Ale to jeszcze nie wszystko. Z danych Sejmu wynika, że komisje stałe i nadzwyczajne odbyły w 2018 roku 493 posiedzenia. W dwóch poprzednich latach było ich rocznie około 1500. Tu także więc trend wskazuje, że może być ich znacznie mniej niż w poprzednich latach.
źródło: gazeta.pl