TVP pozbyła się pracownika za festiwalową piosenkę "Siła kobiet". Kuriozalne tłumaczenie stacji

TVP pod przewodnictwem Jacka Kurskiego zwolniła pracownika za piosenkę "Siła kobiet".
TVP pod przewodnictwem Jacka Kurskiego zwolniła pracownika za piosenkę "Siła kobiet". Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Festiwal w Opolu jeszcze nie wystartował, ale już wzbudził ogromne kontrowersje. TVP zerwała umowę z członkiem Rady Artystycznej festiwalu w Opolu. Wszystko dlatego, że piosenka "Siła kobiet" zespołu Girls On Fire została zakwalifikowana do koncertu Debiuty, a wywołała już prawdziwe oburzenie. Środowiska konserwatywne donosiły wcześniej o promocji aborcji i Czarnych Protestów, o skandalicznej decyzji Rady Artystycznej Festiwalu Opole 2018.

W internecie pojawiła się nawet petycja w sprawie wykluczenia zespołu z festiwalu. Podpisało się pod nią ponad 20 tys. osób. Autorzy petycji przekonują, że "Siła kobiet" to "oficjalnych hymn 'czarnych marszów', na których promuje się zabijanie nienarodzonych dzieci na życzenie i kpi z chrześcijaństwa".

Telewizja Polska poinformowała, że Rada Artystyczna festiwalu w Opolu oceniała jedynie wartość artystyczną utworu, nie zaś teledysk, który wywołał największe emocje. "W opinii Biura Prawnego Telewizji Polskiej sam tekst oraz warstwa muzyczna piosenki 'Siła kobiet' nie stoją w sprzeczności z przepisami ustawy o radiofonii i telewizji, nie naruszają innych praw, ani nie obrażają niczyich uczuć" – poinformowało centrum prasowe TVP.
Tak aby nie wzbudzać niepotrzebnych kontrowersji
"Od swoich pracowników wszakże Telewizja Polska oczekuje wyjątkowej wyobraźni, wrażliwości i wnikliwości, tak aby nie wzbudzać niepotrzebnych kontrowersji i nie dawać nikomu asumptu do kreowania negatywnych emocji. Dlatego TVP rozwiązała umowę z pracownikiem, który delegowany do Rady Artystycznej Festiwalu nie dołożył należytej staranności, by zapobiec zaistniałej sytuacji" – zaznaczono jednak w komunikacie.

Przypomnijmy, że na TVP posypały się gromy za piosenkę "Siła kobiet". – Wydaje mi się, że telewizja publiczna, która z założenia i deklaracji nawiązuje do wartości konserwatywnych, nie powinna w żaden sposób promować tego typu występów. Mnie się to po prostu kłóci i widzę tu dysonans – powiedział naTemat Wojciech Sumliński, prawicowy publicysta. – Należy potraktować to jako epitety i prowokację, a nie troskę o wartości artystyczne. Jeżeli obejrzy pani teledysk, zobaczy pani, że nie ma on nic wspólnego z zarzutami, które są stawiane. To historia kobiet, ich problemów na świecie, a nie propaganda aborcji. Nikt nie kpi z wartości chrześcijańskich – odpowiedział na zarzuty pod adresem piosenki menadżer Girls on Fire Andrzej Marzec.


Transmisja z opolskiej imprezy rozpocznie się w piątek (8 czerwca) w TVP1 i TV Polonia o godz. 19:55.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. [/b] "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Roman GiertychRoman Giertych

Oj, ciężko doradzić coś dobrego. Oj, ciężko. Ale trudno coś wymyślimy. A gdyby tak powiedzieć, że z Trumpem bawiliście się, kto pierwszy podpisze? Pan mu powiedział, że jest Pan mistrzem szybkiego podpisu, a on nie chciał dać wiary.