
Podczas piłkarskich mistrzostw świata nawet ci, którzy na co dzień nie przeżywają meczów, zamieniają się w zapalonych kibiców. Co jednak zrobić, gdy trzeba uczestniczyć w nabożeństwie, a jednocześnie trwa wielka impreza piłkarska? Dla prawdziwych kibiców nie ma przeszkód nie do pokonania! Co świetnie pokazuje nagranie, które staje się hitem internetu.
REKLAMA
Trwa msza święta. Na ławce siedzi pewien mężczyzna, obok niego nosidełko z niemowlakiem. Niby zwykły widok, ale obok dziecka leży... smartfon, na którym widzimy transmisję z meczu. Tak wierny (kibic) łączy przyjemne z pożytecznym. Uczestniczy w nabożeństwie, ale i ukradkiem zerka na ekran.
Nagranie co prawda nie powstało podczas trwającego mundialu w Rosji. Wiadomo, że pochodzi sprzed kilku lat. Jednak znowu szybko zdobywa popularność w polskich mediach społecznościowych.
O tym, że warto wyjść naprzeciw kibicowskim potrzebom parafian pokazał ostatnio ks. Joachim Kroll z Modzurowa w województwie śląskim. Wiedząc, że wielu z nich będzie chciało oglądać mecze mistrzostw świata, zorganizował salę, telewizor, a nawet napoje. Mało tego, zdecydował się na zmianę tradycyjnych godzin mszy świętych. Dlatego, by kibice nie przegapili spotkań na mundialu. Jego zachowanie wzbudziło aplauz kibiców w całej Polsce.
