
Przez mundialową gorączkę na chwilę zapomnieliśmy o polityce. Zarówno tej wewnętrznej, jak i zagranicznej. Jednak tuż po faktycznym końcu zmagań Polaków na murawach, polityka wróciła ze zdwojoną siłą. Dzisiaj Rada Unii Europejskiej przepytuje Konrada Szymańskiego ze zmian w sądownictwie. A najnowszy sondaż pokazuje, że za konflikt z UE rząd obwiniają młodzi wyborcy. To nie jest dobra wiadomość dla "dobrej zmiany".
REKLAMA
Z sondażu przeprowadzonego przez pracownię IBRIS dla "Rzeczpospolitej" wynika, że większość ankietowanych za konflikt Polski z Unią Europejską i jej instytucjami obwinia... aktualny rząd. Koalicję PiS-SP-Porozumienie jako winowajcę trwającego już prawie dwa lata konfliktu wskazuje 48 proc. badanych. 21 proc. twierdzi, że winę ponosi Komisja Europejska, a 24 proc. – że obie strony.
Jak się okazuje, przedłużające się przepychanki i bardzo realna groźba mniejszych pieniędzy dla Polski w nowym unijnym budżecie, nie działa na korzyść rządzących. A co gorsza dla nich, IBRiS zbadał także temat konfliktu z UE biorąc pod uwagę wiek respondentów. Tu też narracja rządzących się sypie. Z badania wynika, że im młodsi badani, tym większa skłonność do przypisywania winy polskiemu rządowi. W grupie najmłodszych wyborców (18–29 lat) odsetek przekonanych o tym osób wynosi aż 59 proc.
Do tej pory rząd twierdził, że motorem napędowym ich decyzji są poglądy nowoczesnego, ale świadomego pokolenia. Wygląda na to, że nie.
źródło: rp.pl
