
"Polityczny instrument, z którego skorzystał PiS na początku kadencji, nie działa już tak jak wtedy" – pisze w piątkowym wydaniu "Rzeczpospolita". Dziennik publikuje wyniki sondażu dotyczące stosunku Polaków do uchodźców. Wygląda na to, że coraz mniej osób obawia się tego, czym nas straszyła władza, że Polskę zaleje fala migrantów z krajów muzułmańskich.
Zmiana jest niemała
Jeszcze rok temu w podobnym sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej" ponad 60 proc. badanych odpowiedziało, że Polska nie powinna przyjmować uchodźców. Tym razem takiej odpowiedzi udzieliło 53 proc. ankietowanych. To oczywiście wciąż ponad połowa respondentów, ale proporcje wyraźnie się zmieniają. Rok temu za przyjmowaniem uchodźców było ponad 36 proc. ankietowanych, teraz - 45 proc.
Tu działa czynnik wiedzy. To efekt poznawczy. Obywatele już widzą, co nam grozi, a co nie. Nikt przecież do nas właściwie nie przyjeżdża, a jeszcze rok temu Polacy bali się, że zostaniemy zalani falą kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy uchodźców. Te obawy już minęły. (...) Niezależnie od oglądanych w telewizji programów trudno uwierzyć w coś, czego nie widać w najbliższym otoczeniu.
W piątek nad ranem przywódcy Unii Europejskiej osiągnęli porozumienie na szczycie poświęconym kwestiom migracji. O kompromisie o świcie poinformował Donald Tusk.
