
Robert Mazurek miał publikować felietony na stronie tygodnik.tvp.pl. Jednak właśnie dowiedział się, że jednak nie będzie współpracować z serwisem. Powód? Nie zgodziły się na to "najwyższe władze TVP" – podaje serwis Press. Powód? To on miał "wylansować" prześmiewczą nazwę TV Paździerz.
REKLAMA
Pierwszy felieton Roberta Mazurka miał ukazać się w piątek 29 czerwca. Jednak tak się nie stało. – Kiedy już wysłałem pierwszy felieton, dowiedziałem się, cytuję: 'najwyższe władze TVP uznały, że nie możemy z tobą współpracować, ponieważ krytykowałeś telewizję publiczną na łamach »Sieci« i wylansowaliście tam nazwę TV Paździerz'" – mówi portalowi. I dodaje, że to wyjaśnienie "naprawdę go rozbawiło". Jak mówi, wydawało mu się, że wszyscy rozumieją, na czym polega satyryczna rubryka.
– Czego oczekują, że jeżeli będę pisywał felietony o podróżach, kuchni i innych takich dla "Tygodnika", to w związku z tym mam mówić, że Jacek Kurski jest wspaniały, oglądalność TVP przebija stratosferę i w ogóle marzę, żeby poprowadzić kiedyś program w TVP Info? To jakiś ponury żart – dodaje.
Jako dziennikarzowi Mazurkowi zdarzało się w RMF FM być krytycznym wobec partii rządzącej. Głośna była choćby "Poranna rozmowa", w której wyprowadził z równowagi Macieja Świrskiego z Polskiej Fundacji Narodowej, odpowiedzialnego za billboardy PiS.
źródło: Press
