Gersdorf wychowała się z Kaczyńskimi "podwórko w podwórko". Powiedziała, jaka była różnica między bracmi

Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf ma zostać usunięta w myśl nowych przepisów o SN, które wchodzą w życie 3 lipca.
Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf ma zostać usunięta w myśl nowych przepisów o SN, które wchodzą w życie 3 lipca. fot. Franciszek Mazur/Agencja Gazeta
Zgodnie z nowymi przepisami dotyczącymi Sądu Najwyższego jego pierwsza prezes Małgorzata Gersdorf ma zostać usunięta. Kadencja ma być skrócona, podobnie jak innych sędziów. Prezydent najpewniej ogłosi we wtorek, że wysyła ją w stan spoczynku ze względu na wiek. A konstytucyjna kadencja Gersdorf kończy się w 2020 r. Według Onetu powodem całego zamieszania może być głęboka, osobista niechęć Jarosława Kaczyńskiego do Gersdorf.

Portal przypomina rozmowę z prezesem PiS z wiosny 2016 r. Dziennikarze zapytali Kaczyńskiego o krytyczną ocenę działań PiS wobec Trybunału Konstytucyjnego, którą wyrażała Małgorzata Gersdorf. Lider PiS odpowiedział: – Proszę mi nie przypominać pani prezes, która nie powinna być prawnikiem, tylko handlować na bazarze – mówił. W autoryzacji wyrzucił "bazar", a dodał, że dla niego Gersdorf nie jest żadnym prawnym autorytetem.

Onet przypomina też, że przeprowadził podobny wywiad z Małgorzatą Gersdorf, która krytycznie skomentowała słowa Kaczyńskiego. – Czytałam wywiad Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział panu, że nie wiadomo, czy ta Gersdorf to jest autorytet. Pan Kaczyński powinien wiedzieć, kim jest ta Gersdorf, bo mieszkaliśmy na warszawskim Żoliborzu podwórko w podwórko. A jego brata znałam bardzo dobrze, bo był – tak jak ja – prawnikiem od prawa pracy. Jarosław to był zawsze polityk, który burzy. Nigdy nie miałam takiej oceny Lecha – stwierdziła.

I Lech Kaczyński nie wykonał żadnego wrogiego gestu wobec Sądu Najwyższego ani Gersdorf. Mało tego, jako prezydent powołał ją na sędziego SN. "Dziś jego brat chce ją z najważniejszego sądu w Polsce wyrugować" – pisze Onet.

Przypomnijmy, wiek emerytalny sędziów Sądu Najwyższego obniżono z 70 do 65 lat dla mężczyzn i do 60 lat dla kobiet. W ten sposób można pozbyć się 27 z 74 sędziów – podaje Onet. Można co prawda ubiegać się u prezydenta o przedłużenie pracy, ale Małgorzata Gersdorf już zapowiedziała, że żadnego pisma nie wyśle.


źródło: Onet
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...