PiS chce go wyrzucić z Sądu Najwyższego. "Czuję się z tym bardzo dobrze"

Stanisław Zabłocki jest zdania, że pierwszą prezes Sądu Najwyższego wciąż jest Małgorzata Gersdorf.
Stanisław Zabłocki jest zdania, że pierwszą prezes Sądu Najwyższego wciąż jest Małgorzata Gersdorf. Twitter/"Kropka nad i"
Prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego Stanisław Zabłocki został negatywnie zweryfikowany przez Krajową Radę Sądownictwa. Nie ukrywał krytyki przepisów ustawy, która pod pretekstem wieku emerytalnego sprawiła, że w SN może ubyć jedna trzecia sędziów. Zabłocki skomentował sytuację w "Kropce nad i" w TVN24.

PiS nie ukrywa, że chce obsadzić Sąd Najwyższy swoimi ludźmi. Deklaruje, że chce pozbyć się sędziów stanu wojennego, jednak atakuje też Zabłockiego, który był obrońcą w procesie rehabilitacyjnym rotmistrza Witolda Pileckiego. Negatywna weryfikacja KRS spotkała też zastępującego I prezes Józefa Iwulskiego, którego powołał na to stanowisko Andrzej Duda.
– Po raz pierwszy zostałem zaopiniowany w przypadku, gdy nie prosiłem o taką opinię. Zostałem poddany procedurze opiniowania i otrzymałem zero głosów. Czuję się z tym bardzo dobrze – powiedział Zabłocki w programie Moniki Olejnik.

"I prezes jest Małgorzata Gersdorf"
– W moim przekonaniu pierwszym prezesem Sądu Najwyższego cały czas jest Małgorzata Gersdorf, bez cienia wątpliwości z punktu widzenia prawnego, a Józef Iwulski zastępuje ją podczas urlopu – dodał. Jego zdaniem intencją partii rządzącej jest doprowadzenie do wyboru nowego I prezesa Sądu Najwyższego.
Dziennikarka poprosiła o komentarz do słów Stanisława Piotrowicza, który powiedział, że sędzia musi mieć mentalność służebną.

"Sędzia nie może być oportunistą"
– Sędzia musi być odważny, nie może być oportunistą. Służy społeczeństwu, ale nie państwu. Sędzia nie może mieć mentalności służebnej wobec państwa. Sędzia o mentalności służebnej jest karykaturą – powiedział Zabłocki.


Monika Olejnik pytała o codzienną sytuację w Sądzie Najwyższym. Jak powiedział Zabłocki, sędziowie starają się pracować tak, jak do tej pory, mimo że jest to trudne.

– Staramy się pracować normalnie, ale nie jest łatwo. Spraw jest tyle samo, a pracujemy jedną trzecią składu sędziowskiego mniej. Kilka dni temu tylko w mojej izbie ubyło 5 sędziów – ocenił.
Ocenił też sytuację w państwie. – Jeśli mówimy o równowadze władzy, to jedna władza nie powinna niszczyć autorytetu drugiej władzy – powiedział Stanisław Zabłocki.

Stanisław Zabłocki uznawany jest za pierwszego obrońcę Sądu Najwyższego przed zakusami "dobrej zmiany". Zbuntował się przeciwko przepisom nowej ustawy, które poskutkowały usunięciem jednej trzeciej składu SN, w tym pierwszej prezes Małgorzaty Gersdorf, z powodu ukończenia 65 lat.

Prezes Izby Karnej deklaruje, że nie zamierza się do nich stosować, a wolę dalszej pracy w sądzie opiera na Konstytucji, gwarantującej nieusuwalność sędziów.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...