
Donald Tusk w wywiadzie dla TVN 24 sprytnie uchylił się od pytania o ewentualny pojedynek z Andrzejem Dudą. Jednocześnie postanowił "zaczepić" Jarosława Kaczyńskiego, rzucając mu wyzwanie do startu w wyborach prezydenckich. Kto byłby lepszy, gdyby dwaj odwieczni wrogowie się spotkali?
Pojedynek Kaczyński – Tusk jest oczywiście hipotetyczny, bo prezes PiS po porażce w 2010 roku z Bronisławem Komorowskim raczej nie zdecyduje się na start. Tym bardziej, że wystawiony przez jego partię Andrzej Duda cieszy się wysokim poparciem.
Według najnowszego sondażu Duda wygrałby z Tuskiem w wyborach prezydenckich. Na obecną głowę państwa zagłosowałoby w pierwszej turze 32 proc. badanych.
– Za wcześnie jest na spekulacje. Znam te niektóre opinie czy życzenia. Ale jedno mogę powiedzieć dzisiaj. Gdyby Jarosław Kaczyński zdecydował się kandydować, to nie wahałbym się ani chwili i stanąłbym do takiego pojedynku – tak na pytanie TVN 24 o kandydowanie w następnych wyborach prezydenckich odpowiedział przewodniczący Rady Europejskiej.
– Możecie państwo w Polsce zapytać prezesa Kaczyńskiego, czy przyjmuje takie wyzwanie. Powiedzmy, że to takie badawcze pytanie o nastrój pana prezesa – dodał Tusk.