Na terenach górskich rzeki już występują z brzegów.
Na terenach górskich rzeki już występują z brzegów. Fot. Marek Podmokły/ Agencja Gazeta

Pogoda ostatnio nie dopisuje i trudno wyjść z domu tak, aby nie zmoknąć. Jednak w niektórych rejonach kraju robi się naprawdę groźnie, a każda dodatkowa kropla deszczu może doprowadzić do poważnych zniszczeń. Najgorsze, że - jak informuje IMGW - poprawy aury nie widać.

REKLAMA
W większości rejonów Polski padający co chwila deszcz może irytować, ale w południowych rejonach kraju zaczyna być naprawdę niebezpiecznie. Obrazki z rejonu Beskidów i Tatr nie napawają optymizmem. Zalane drogi, rwące rzeki uszkadzające mosty i osuwiska – to można napotkać w rejonach górskich.
Jak pokazują prognozy pogody, sytuacja wcale się nie poprawi. A wręcz przeciwnie.
Jak informuje IMGW, w związku z występującymi oraz w dalszym ciągu prognozowanymi intensywnymi opadami deszczu w zlewniach Soły, Skawy, Raby, Dunajca, Ropy oraz na mniejszych bezpośrednich dopływach Wisły, spodziewane są dalsze wzrosty poziomu wody. Mogą zostać przekroczone stany ostrzegawcze.
W dodatku, Instytut wydał ostrzeżenia pogodowe na czwartek. Dotyczą one województw: wielkopolskiego, łódzkiego, świętokrzyskiego, małopolskiego, śląskiego i podkarpackiego. Silnym opadom deszczu (nawet do 50 litrów na metr kwadratowy) mają towarzyszyć burze, silny wiatr (do 80 km/h) oraz lokalne opady gradu.
Z żywiołem nie ma żartów, o czym można przekonać się po komunikatach z Doliny Pięciu Stawów. Już potwierdzono informacje o odcięciu tamtejszego schroniska turystycznego od świata. Prawdopodobnie znajdują się w nim turyści, którzy będą mogli zejść dopiero po ustaniu ulew.