
Po ostatnich protestach w obronie Sądu Najwyższego w Zielonej Górze widać, że niedługo chyba nie będzie można już i tego robić. Po zakończonej przed godz. 22:00 demonstracji do protestujących podeszli policjanci, by ich legitymować. Nie wiadomo, jakie będą dalsze działania aparatu bezpieczeństwa.
REKLAMA
– Nie może być tak, że przychodzimy, nikomu nie szkodzimy, nie brudzimy, nie używamy wulgarnych słów, zachowujemy powagę sytuacji, a policja uważa, że komuś przeszkadzamy – powiedział jeden z wylegitymowanych protestujących. Zarejestrowane kamerami zdarzenie ujawniono na antenie TVN24.
Gdy demonstracja w obronie Sądu Najwyższego i niezależności sądów powszechnych zakończyła się, stojący obok policjanci przystąpili do legitymowania jej uczestników. Funkcjonariusze mieli powoływać się na art. 15 ustawy o policji, który pozwala im na legitymowanie w celu ustalenia tożsamości.
– Zastanawiam się, czy policjanci legitymują ludzi, którzy hałasują albo rozrabiają. Akurat osoby, które przychodzą pod sąd, które stają w obronie demokracji, to te osoby są legitymowane – dodał obecny na zielonogórskim proteście prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz.
źródło:TVN24
