Potężne wsparcie dla Owsiaka. W sądzie pomoże mu największa firma prawnicza świata

Jednemu z internautów nie spodobało się, że Jurek Owsiak użył wulgaryzmu na spotkaniu autorskim.
Jednemu z internautów nie spodobało się, że Jurek Owsiak użył wulgaryzmu na spotkaniu autorskim. Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta
Na dwa dni przed wystartowaniem Pol’and’Rock Festival Jurka Owsiaka czeka wizyta w sądzie na rozprawie z powodu użycia przekleństwa na spotkaniu autorskim. Jednak w tej sprawie szef WOŚP może liczyć na darmowe wsparcie od kancelarii Dentons.

W czerwcu 2018 roku Jurek Owsiak w ramach promocji książki "Obgadywanie świata" spotkał się z mieszkańcami Wrocławia. W pewnym momencie z jego ust podczas opowiadania anegdotki padły słowa "No przecież się, k..., nie zatrzymam!". To wykorzystał jedne z internautów, który zgłosił się na policję i przyznał, że nie podobało mu się przeklinanie i opinie Owsiaka na tematy polityczne.

Szefowi WOŚP grozi teraz nagana, kara grzywny lub nawet ograniczenie wolności. Jednak Owsiak nie będzie z tym problemem sam. Firma Dentons - największa kancelaria prawnicza w Polsce i na świecie - ogłosiła, że wesprze go pro bono.

"Chodzi tutaj w istocie o wolność artystycznego wyrazu" – czytamy w oświadczeniu przesłanym do Fundacji przez kancelarię Dentons. "Twierdzimy, że słowa Jerzego Owsiaka powinny być traktowane jako część artystycznego występu, a publiczne wykonanie utworu przez artystę podlegać powinno szerszej ochronie wolności wypowiedzi – oceniają prawnicy.

"Ocena takich wypowiedzi według kryteriów obyczajowych nie powinna być zaś rolą sądów, gdyż rodzi to ryzyko cenzury" – dodają. Jurek Owsiak przyznał, że oferta tak dużej kancelarii jest nieoceniona.

– Drugi już raz dotyka mnie tak absurdalne oskarżenie i wygląda na to, że jestem jedynym artystą, którego polskie państwo będzie ścigać za nieprzyzwoite, w ocenie policji, wypowiedzi. A ja nie chcę pozwolić, by odebrano mi prawo do wypowiedzi i do artystycznego komentarza na temat absurdów otaczającej nas rzeczywistości – powiedział.


– We Wrocławiu będę bronił nie tylko swoich słów, ale wolności wypowiedzi wszystkich artystów, muzyków i twórców, oraz wolności odbiorców sztuki, która jest jednym z filarów społeczeństwa obywatelskiego – zapowiedział.

List do policji
Przypomnijmy, że w piątek (27 lipca) Jurek Owsiak zamieścił na Facebooku post, w którym wyraził ogromny niepokój o to, co może się dziać podczas organizowanego przez niego festiwalu Pol’and’Rock. Ma to związek z ostatnim użyciem przez policję gazu łzawiącego pod Pałacem Prezydenckim.

"W związku z Pana opinią o podwyższonym ryzyku dla Pol'and'Rock Festival, który odbędzie się w dniach 2-3-4 sierpnia w Kostrzynie n. Odrą, mam do Pana bardzo ważne pytanie związane z bezpieczeństwem na Festiwalu. Czy funkcjonariusze policji oddziałów prewencyjnych, którzy będą zgromadzeni w Kostrzynie n. Odrą, będą wyposażeni w gaz łzawiący?" – napisał.

Jak argumentował, festiwal znany wcześniej pod nazwą Przystanek Woodstock, jest również ogromnym zgromadzeniem obywateli z całego kraju. Z tego powodu Owsiak chce być wcześniej przygotowany na "wszelkiego rodzaju sytuacje związane z ewentualną interwencją oddziałów policyjnych na Festiwalu".

źródło: wosp.org.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...