
Kamil Stoch nie pozostawił złudzeń, kto obecnie jest najlepszym skoczkiem narciarskim na świecie. W zawodach Letniego Grand Prix w Hinterzarten w obu seriach "Rakieta z Zębu" mocno odleciała swoim rywalom. Stoch miał blisko 15-punktową przewagę nad drugim Niemcem Karlem Geigerem. Tym samym Polak umocnił się na pozycji lidera całego cyklu.
REKLAMA
To jest naprawdę dobry start dla jednego z najwybitniejszych skoczków w historii. Przed tygodniem w Wiśle wraz z kolegami zwyciężył w zawodach drużynowych, a dzień później wygrał indywidualnie. W niemieckim Hinterzarten scenariusz się powtórzył. W pierwszej serii Kamil Stoch wystrzelił aż na 110 m i notą 136,6 pkt pewnie prowadził po pierwszej serii.
Nie najgorzej spisali się też nasi inni reprezentanci: Piotr Żyła był 4., Stefan Hula 7., Maciej Kot 11., Jakub Wolny 12., a Dawid Kubacki 15.
W drugiej serii sędziowie postanowili obniżyć belkę startową o jedną pozycję, co sprawiło, że skoki już tak długie nie były. Jednak nie przeszkodziło to Stochowi, który wypalił tym razem 106,5 m, co przypieczętowało jego pewną wygraną. Żyła ostatecznie pozostał na tym samym miejscu, czyli 4. Ten wynik pozwolił mu utrzymać pozycję wicelidera w klasyfikacji generalnej Letniej GP.
Ostatecznie reszta Polaków spisała się całkiem dobrze, bo Hula był 6. (101,5 m; 100 m), Wolny 8. (103 m; 100 m), Kubacki zajął 10. miejsce (101 m; 97,5 m), a Kot 17. (101 m; 94 m). Za Stochem na podium uplasowali się zaś Karl Geiger (Niemcy) oraz Kilian Peier (Szwajcaria). Kolejne zawody z cyklu LGP zostaną rozegrane w następny weekend w szwajcarskim Einsiedeln.
