Kim są "zdradzieckie mordy"? Prokuratura: Kaczyński... nikogo nie miał na myśli

Kim są "zdradzieckie mordy" według Jarosława Kaczyńskiego?
Kim są "zdradzieckie mordy" według Jarosława Kaczyńskiego? Fot. TVP Parlament
"Nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. brata" – mówił w Sejmie Jarosław Kaczyński. Prokuratura nie tylko umorzyła śledztwo w sprawie tych słów. Stwierdziła też, że prezes PiS nie miał na myśli nikogo konkretnego.


18 lipca 2017 roku prezes Kaczyński wszedł na sejmową mównicę. "Bez żadnego trybu" – jak sam stwierdził. – Wiem, że boicie się prawdy! Ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. brata. Niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami! – krzyczał do posłów opozycji.
Jak czytamy w Onecie, do Prokuratury Okręgowej w Warszawie trafiło kilka zawiadomień w tej sprawie. Zarzucano mu "znieważenie funkcjonariusza publicznego".

"Bezpośrednio oskarżył bezpodstawnie o najcięższe zbrodnie i znieważył publicznie wszystkich obywateli, którzy utożsamiają się z obecną opozycją" – to cytat z jednego z zawiadomień.

Pod koniec ubiegłego roku stwierdzono jednak, że Kaczyński przestępstwa nie popełnił. Sprawa upadła. Andrzej Stankiewicz pisze zaś w Onecie o ustaleniach prokuratora, który zajmował się słowami o "zdradzieckich mordach".

"Należy kategorycznie stwierdzić, iż w przypadku skierowania zniewagi wobec grupy osób, dla zaistnienia odpowiedzialności karnej sprawcy niezbędna jest możliwość ustalenia indywidualnych jej adresatów. (….) Zniewaga, aby rodziła odpowiedzialność karną z art. 226 par. 1 kk musi być wypowiedziana/uczyniona przez sprawcę w taki sposób aby jej adresat był jednoznaczny i skonkretyzowany" – napisano.

Krótko mówiąc – Kaczyński nie adresował swoich słów do nikogo konkretnego. "Nie może ujść uwadze, że wypowiedź ta miała charakter ogólnikowy i nie zawierała żadnych imion, nazwisk oraz wskazań, co do cech charakterystycznych, które pozwoliłyby na jednoznaczne ustalenie jej adresatów".


Być może sam prezes PiS wie, do kogo kierował swoją wypowiedź. Ale prokuratura nie chciała się tego dowiedzieć. Nie przesłuchała Kaczyńskiego. Dlaczego? – Na etapie czynności sprawdzających zgodnie z kodeksem postępowania karnego nie ma możliwości przesłuchiwania świadków, poza przesłuchaniem osoby która złożyła zawiadomienie o przestępstwie – powiedział prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Źródło: Onet
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Reserved 0 0Reserved pokazuje inną twarz lat 80. Wieczorowa kolekcja bierze z nich to, co najlepsze
Cinergia 0 0Reżyser “Pokoju” i aktor z “Matriksa” przyjadą do Łodzi. Rusza festiwal Cinergia
0 0Internet stracił głowę. Baby Yoda urzeka nawet tych, którzy nie cierpią "Gwiezdnych wojen"
0 0Edycja genów to rynek wart miliardy. Opiera się na metodzie podejrzanej u bakterii
0 0Robią coś, czego bał się rząd PiS. Czesi wprowadzają podatek, który tak drażni Amerykanów
0 0Tak wyglądają notatki Donalda Trumpa. Ktoś zrobił im zdjęcie

MOTO

0 0Gdzieś już to widziałeś. Seat Tarraco to dobre… niemieckie auto – nie licz na hiszpański temperament
0 0Ten dziwoląg da się lubić. Nowy C-HR ma przekonać tych, którzy do tej pory mówili mu "nie"