Zapomnijcie o hymnie w wersji Górniak. Wykonanie na ME w Berlinie to dopiero żenada

Ceremonia medalowa zabrała Polakom wzruszające chwile.
Ceremonia medalowa zabrała Polakom wzruszające chwile. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
W porównaniu do środowej wersji "Mazurka Dąbrowskiego" z ceremonii medalowej pchnięcia kulą, Edyta Górniak "dała radę". Polscy kulomioci musieli być strasznie zażenowani tym, co usłyszeli w Berlinie.

To przykre, że środowa ceremonia medalowa kulomiotów zostanie zapamiętana głównie z powodu żenującego wykonania hymnu Polski. Nasi medaliści - Michał Haratyk (I miejsce) i Konrad Bukowiecki (II miejsce) musieli wysłuchać koszmarnej wersji "Mazurka Dąbrowskiego". Kibice są wściekli.
Nie do wiary, że w Berlinie zabrakło dobrej taśmy z polskim hymnem. Wokalistka również się nie popisała. Właściwie całość brzmiała jak nieudane "sto lat" na weselu, kiedy orkiestra jest już mocno w stanie wskazującym, a za mikrofon łapie równie nietrzeźwy wujek. Całości można posłuchać tutaj.
Prezes Stowarzyszenia Kukiz '15 - Mariusz Kuchta zwrócił się w swoim wpisie do ministra sportu, Witolda Bańki. "Panie Ministrze, jutro kolejny hymn. Proszę podesłać organizatorom link do Hymnu Polski, bo szkoda radości sportowców i naszej" – napisał polityk. Ten obowiązek powinien jednak leżeć po stronie organizatora.
Do podobnej sytuacji doszło również w czasie dekoracji medalistów w rzucie młotem. Wojciech Nowicki i Paweł Fajdek usłyszeli "Mazurka Dąbrowskiego" w wersji a capella.

Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...