
Metropolita białostocki abp Tadeusz Wojda upomniał proboszcza parafii św. Wojciecha w Białymstoku za wysyłanie próśb o uregulowanie " zaległości finansowych" wobec parafii. Ksiądz proboszcz Jan Wierzbicki obiecał poprawę.
REKLAMA
Przypomnijmy, przedstawiciele parafii św. Wojciecha w Białymstoku niedawno rozesłali pismo do parafian. Domagają się w nim "dobrowolnej" ofiary na kościół. Naliczone są też... zaległe składki. "Utrzymanie kościoła parafialnego jest obowiązkiem każdej rodziny" – napisał ksiądz proboszcz w roznoszonym "wezwaniu do zapłaty".
Po tym, jak o sprawie zrobiło się głośno, sprawą zajął się metropolita białostocki. – Pismo skierowane do parafian było niefortunne. Proboszcz miał przeprosić za sytuację i zobowiązał się, że podobnych pism nie będzie już wysyłał – powiedział Radiu Białystok rzecznik tamtejszej kurii ks. Andrzej Dębski.
Jeśli jednak ktoś myśli, że wpłacone już pieniądze z tego tytułu zostaną zwrócone, ten się grubo myli. W dodatku, prośba zawarta w już dostarczonych nadal jest w mocy. Pieniądze mają być przeznaczone "na parafialne inwestycje".
źródło: wyborcza.pl, wspolczesna.pl
Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej
