
Kompletne fiasko rozmów o zakupie starych australijskich fregat wybrzmiewa coraz mocniej. Wraz z zataczającym coraz większe kręgi skandalem, zaczęło się szukanie winnych. Do tej akcji przyłączył się także Ryszard Czarnecki. I to on wytropił pierwszych podejrzanych.
REKLAMA
– Według mojej wiedzy była to inicjatywa naszych rodaków z Australii, naszej prężnej emigracji, która uważała, że to dobry pomysł na wzmocnienie naszej armii – tak na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia stwierdził europoseł PiS Ryszard Czarnecki. Jak się okazuje, rozmowy, które miał prowadzić i sfinalizować prezydent Andrzej Duda... nie miały w ogóle sensu.
– Prezydent nie był osobiście zaangażowany w ten pomysł. Analiza MON była jednoznaczna, te fregaty, jeśli chodzi o Bałtyk, by się nie sprawdziły – powiedział Czarnecki.
Nie wiadomo co Polonia mieszkająca w Australii byłaby w stanie "załatwić" w sprawie zakupu starych fregat i dlaczego miałaby się zajmować zagadnieniem, które należy raczej do ekspertów, ale totalne fiasko i zamieszanie na linii rząd-prezydent Duda trzeba było jakoś wytłumaczyć. Pierwsza próba za nami.
źródło: polskieradio.pl
Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej
