
Rektor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego Wiesław Bielawski wyraził zgodę na interwencję policji na swojej uczelni, gdzie miała obradować dzisiaj KRS – podaje TVN24. Obywatele RP zostali poproszeni o opuszczenie budynku. Nie zrobili tego, więc zostali siłą wyniesieni przez funkcjonariuszy. Wyglądało to dramatycznie – policjanci ciągnęli za ręce i nogi protestujących.
REKLAMA
Policja pojawiła się w SGGW i wezwała Obywateli RP, by skończyli swój protest. – Macie trzy minuty – wyjaśnił jeden z funkcjonariuszy. Takie polecenie zostało zignorowane. Jedna z osób rozpoczęła prowokacyjne odliczanie czasu, który pozostał im na opuszczenie miejsca.
Mundurowi zdecydowali się w końcu na użycie siły. Niektórzy protestujący, którzy nie posłuchali polecenia, zostali przez nich wyniesieni. Razem z policjantami SSGW dobrowolnie opuścili dziennikarze, którzy relacjonowali całe zdarzenie.
Obywatele RP od rana blokowali dostęp do sali, gdzie planowano obrady. Wszystko w związku z zaplanowanym wyłonieniem kandydatów do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. Protestujący rozłożyli duży transparent z napisem "Zdradza ojczyznę ten, kto łamie jej najwyższe prawo". Zaplanowane posiedzenie zostało pierwotnie odwołane. Lecz później – już po usunięciu Obywateli RP – zdecydowano, że jednak się ono odbędzie.
źródło: tvn24.pl
Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej
