
Chociaż w biznesie działa od 14 lat, to ostatnio nie wiedzie mu się najlepiej. Upadek sieci sklepów Bomi, upadłość budowlanych firm DSS i PBG, a także związki z upadłością biura podróży SkyClub. Tak, w skrócie, można podsumować sytuację Grzegorza Leszczyńskiego, prezesa domu maklerskiego IDM SA.
Jednym z problemów biznesmena jest Bomi. Firma ta ciągnie w dół jeden z podmiotów należących do Leszczyńskiego: fundusz inwestycyjny Supernova IDM Fund. W numerze z 25 lipca pisze o tym "Polityka":
Kłopoty Bomi zbiegły się w czasie z upadłością biura podróży Sky Club. Obie firmy działają na zupełnie innych rynkach, łączą je związki z Domem Maklerskim IDM SA, którym kieruje Grzegorz Leszczyński. IDM nie ma już co prawda bezpośrednio udziałów w Bomi, bo pozbył się ich kilka lat temu. Jednak związany z domem fundusz inwestycyjny Supernova IDM Fund posiada ponad 8 proc. papierów grupy.
Leszczyński był też przewodniczącym i członkiem Rady Nadzorczej Bomi aż do 2011 roku. Nie był jednak w stanie zapobiec upadkowi spółki. Co prawda, nie jest to jeszcze wielki dramat, ale kładzie się cieniem na reputacji IDMSA. – Błędne decyzje inwestycyjne mogą sprawić, że giełdowi inwestorzy – i tak już nieufni wobec samego IDM oraz podległego mu funduszu Idea TFI – odwrócą się od grupy Leszczyńskiego – mówi nam anonimowo dziennikarz i analityk jednego z serwisów biznesowych.
A to właśnie dom maklerski jest trzonem działalności Leszczyńskiego. Biznesmen siedzi w nim od 1998 roku, kiedy to został prezesem Krakowskiego Domu Maklerskiego. KDM potem zamienił się w IDM.
Te rzeczy poboczne to wspomniane wcześniej Bomi, ale też sprawa z obligacjami budowlanej spółki DSS. Przez długi czas IDM był właścicielem 45 proc. akcji Polskiego Banku Przedsiębiorczości. W lipcu swoje 82 tysiące akcji w PBP dom maklerski
Zaangażowanie w upadające spółki budowlane spowodowało, że klienci zaczęli wycofywać swoje fundusze z Idea TFI. Było to zjawisko tak gwałtowne, że fundusz stracił płynność finansową i zawiesił klientom możliwość wycofywania pieniędzy.
Problemy Idei, sprawa DSS czy Bomi to jednak nic w porównaniu z aferą, jaka toczy się wokół SkyClub. Najlepiej podsumowuje to jeden z naszych rozmówców: – Lepiej o tym milczeć. To skomplikowana sprawa, w którą zawikłane są układy personalne – mówi
"Lepiej o tym milczeć. Z tego, co słyszałem, to skomplikowana, głupia sprawa, w którą zawikłane są układy personalne. Lepiej się tym nie zajmować, chociaż wszystko odbyło się w świetle prawa".
Takiego nawarstwienia problemów nie mógł spodziewać się nawet najtwardszy inwestor. Choć nie da się ukryć, że Grzegorz Leszczyński w pewnym stopniu, podejmując błędne decyzje, sam jest sobie winien. – Atmosfera w firmie jest nerwowa, nie wiadomo co będzie dalej. Wszyscy się zastanawiają jak wyjść z tych problemów – mówi nam osoba blisko władz IDMSA.

