"Dla księdza Jacka jesteś nikim". Ujawniono bulwersujące warunki pracy w Szlachetnej Paczce

Ksiądz Jacek Stryczek, twórca sukcesu Szlachetnej Paczki, na co dzień pełni posługę w krakowskiej parafii.
Ksiądz Jacek Stryczek, twórca sukcesu Szlachetnej Paczki, na co dzień pełni posługę w krakowskiej parafii. fot. Jakub Porzycki/Agencja Gazeta
Portal Onet spotkał się z byłymi pracownikami Stowarzyszenia Wiosna, które prowadzi projekt Szlachetna Paczka. Opisali bardzo trudną współpracę z prezesem stowarzyszenia księdzem Jackiem Stryczkiem. Przedstawiają duchownego jako osobę budzącą postrach, doprowadzającą ich do płaczu, depresji i bezsenności.


Jak rozrosła się Szlachetna Paczka?
Szlachetna Paczka to popularny ogólnopolski projekt, w ramach którego Polacy pomagają rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej. Jest uznawana za jeden z największych sukcesów społeczeństwa obywatelskiego w Polsce. Projekt nie miałby szansy powstać, gdyby nie gigantyczny wysiłek księdza Jacka Stryczka, duchownego z Krakowa.


Jednak od jakiegoś czasu pojawia się sporo niepochlebnych opinii o organizatorach Szlachetnej Paczki, Stowarzyszeniu Wiosna, na przykład na popularnych portalach rekrutacyjnych. Natychmiast są kasowane. Dotyczą praktyk, do jakich miało dochodzić w stowarzyszeniu.

Fala negatywnych opinii o Wiośnie
Internauci zadają pytania. "Czy w Stowarzyszeniu przestrzegane są procedury antymobbingowe?"; "Czy pracownikom zdarza się płakać w pracy po spotkaniach z Prezesem Stryczkiem?"; "Dlaczego Prezes Stryczek wykorzystuje ambonę do straszenia konsekwencjami prawnymi osób, które zdecydowały się opowiedzieć swoje przygody z Wiosną" – to tylko niektóre z nich.


Dziennikarz Onetu spotkał się z 21 osobami, które pracowały w Stowarzyszeniu Wiosna. Opisały one mechanizmy, które tam panują. Boją się prezesa, często płaczą, mają zaniżoną samoocenę. Na spotkania przychodzili z drżącymi rękami, po atakach paniki. Gniew mieszał się u nich z poczuciem wstydu, że domowe brudy piorą na zewnątrz.

Dodał, że każdy pracownik Wiosny zna politykę antymobbingową, gdyż jest z nią zapoznawany podczas zatrudnienia poprzez regulamin pracy i wie, w jakim trybie może zgłosić każde zachowanie, które nosiłoby znamiona mobbingu.

Duchowny podkreślił jednak, że jest "wymagającym pracodawcą", a pracownicy oceniający "Wiosnę" jako miejsce pracy podkreślają, że to idealne miejsce dla tych, którzy lubią wyzwania i są nastawieni na rozwój. Nie zgadza się z zarzutami, że odchodzą z Wiosny z niską samooceną.

Balcerowicz w sutannie
Przypomnijmy, że ksiądz Jacek Stryczek dał się w przeszłości także poznać z powodu poglądów, które są rzadko spotykane u katolickich duchownych. Można nawet powiedzieć, że jest Balcerowiczem w sutannie, bo uważa, że umowy śmieciowe są dobre (im bardziej elastycznie, tym lepiej).

Według niego, biedakom i żebrakom nie należy pomagać, bo żyją z tego, że wyglądają na biednych. Uważa, że szef nie powinien się dzielić nadwyżką w firmie z pracownikami, nie przeszkadzają mu też wysoki zarobki prezesów.

źródło: Onet

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta
0 0Przekop mierzei przyciąga turystów. Nie wszyscy się cieszą
0 0Będzie nowy serial w świecie "Star Wars". Jest mroczny zwiastun

TRAGEDIA W TATRACH

ANETA OLENDER 0 0"Ludzie mają to gdzieś". Demontaż krzyża na Giewoncie to absurd, problem tkwi gdzie indziej
0 0Dzieci, dwie kobiety i Czech. Wiadomo, kim były osoby, które zginęły w Tatrach