Nie miałem pojęcia, że zegarki można robić z czegoś takiego. I nawet są naprawdę... ładne

Smuci cię zaśmiecona planeta? Uśmiechnij się i sięgnij po portfel
Smuci cię zaśmiecona planeta? Uśmiechnij się i sięgnij po portfel Fot. AB AETERNO
Z uporem maniaka segregujesz śmieci. Gardzisz jednorazowymi sztućcami. Masz odruch wymiotny na widok plastikowej słomki do napojów. W osiedlowym sklepie od wielu lat nie poprosiłeś o jednorazową siatkę na zakupy. A więc możesz być osobą, która po rzucie okiem na swój nadgarstek, zacznie zadawać pytania typu "czy mój zegarek przypadkiem nie zabija pingwinów na Antarktydzie, albo nie szkodzi amazońskiemu lasowi deszczowemu"?

Jeżeli należysz do takich właśnie ludzi, z nadzieją spójrz na projekt crowdfoundingowy, który właśnie realizuje włoska firma AB AETERNO, działająca w miasteczku Laives (Tyrol Południowy).

Została założona w roku 2012 i specjalizuje się w tworzeniu zegarków "Handmade in Italy", których koperty i bransolety wykonano z drewna (zanim rzucisz kamieniem, krzycząc "zostawcie Amazonię"!, uwzględnij proszę, że firma deklaruje pozyskiwanie tego materiału w sposób etyczny).

W sierpniu 2016 r. ta marka, kierowana przez Marco Tommasoniego, postanowiła dokonać rewolucji w świecie zegarków i zacząć tworzyć je w sposób turbo-ekologiczny.
Na czym polega idea? Otóż do produkcji czasomierzy ma być wykorzystywany plastik, zbierany na plażach. Zazwyczaj wygląda to tak, że pan Tommasoni deleguje np. do nadmorskiej Chioggi grupę swoich podwładnych, a ci nie mogą pokazywać mu się na oczy przed oczyszczeniem Adriatyku z naprawdę solidnej porcji śmieci.

Jak twierdzi AB AETERNO, do produkcji jednego zegarka zostaje wykorzystanych niemal pół kilograma takich właśnie zanieczyszczeń, zebranych z plaż. Biorąc pod uwagę, iż rocznie do mórz i oceanów trafia ponad 10 milionów ton odpadów z plastiku oraz innych tworzyw sztucznych, pozostaje życzyć Włochom iście gigantycznej sprzedaży swoich zegarków.
Niestety, na razie tych sprzętów nie znajdziesz w żadnym sklepie. Na razie marka z Laives wciąż zbiera fundusze, korzystając z serwisu Kickstarter, tak więc jeżeli chciałbyś zainwestować w ekologię, wesprzyj ją swoimi pieniędzmi.


W zamian możesz nie tylko odfajkować dobry uczynek dla Matki Ziemi, lecz znajdziesz się także w grupie osób, które jako pierwsze otrzymają zegarki z ekologicznej serii Poseidon. Jeśli crowdfoundingowy plan wypali, swoje naręczne cudo otrzymasz jeszcze przed najbliższymi świętami Bożego Narodzenia.

W co konkretniej możesz inwestować? Do wyboru masz kilka modeli – od Poseidona Only Time (najprostszego zegarka z centralnym sekundnikiem), poprzez model Poseidon Day Date (wyekwipowany został we wskazania dnia miesiąca oraz tygodnia), aż po Poseidona Chrono (najbardziej wypasiony zegarek, posiadający komplikację stopera). A może zaintryguje cię Poseidon Sport, oferowany na nowatorskim pasku, który zapina się na zasadzie zbliżonej do zamka błyskawicznego?
Ceny w przedsprzedaży wahają się pomiędzy 140 a 228 EUR. Za takie kwoty możesz liczyć na japoński mechanizm kwarcowy (nie wiadomo niestety, na ile ekologoczny), wodoodporność do 100 m oraz "prawdziwie włoski dizajn" kopert o średnicy 40 mm.

Jak twierdzi producent, każdy zegarek powstaje w 100 proc. z ekologicznych materiałów, przez co rozumie się nie tylko przetworzony plastik. Również stal i szafirowe szkło mają powstawać w taki sposób, że jak najmniej szkodzą naszej planecie. Podobno.

Uwierzyłeś w słuszność tej rewolucji? A więc naprawdę śpiesz się ze wspieraniem AB AETERNO: na razie (stan na 26 września 2018) Włosi pozyskali zaledwie 4211 euro od 21 inwestorów.

Akcja kończy się za dziewięć dni, a jej celem jest kwota równa 20 000 euro. Nie jest dobrze, tak więc peregrynuj na Kickstartera.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...