
Z uporem maniaka segregujesz śmieci. Gardzisz jednorazowymi sztućcami. Masz odruch wymiotny na widok plastikowej słomki do napojów. W osiedlowym sklepie od wielu lat nie poprosiłeś o jednorazową siatkę na zakupy. A więc możesz być osobą, która po rzucie okiem na swój nadgarstek, zacznie zadawać pytania typu "czy mój zegarek przypadkiem nie zabija pingwinów na Antarktydzie, albo nie szkodzi amazońskiemu lasowi deszczowemu"?
