Podjęto próbę odczytania rozmowy prezydenta RP z szefem Rady Europejskiej.
Podjęto próbę odczytania rozmowy prezydenta RP z szefem Rady Europejskiej. Fot. screen z twitter.com/Magda Sakowska
Reklama.
Uczyniła to Wirtualna Polska, dla której anonimowym ekspert od odczytywania słów z ruchu warg rzekomo dokładnie przyjrzał się krótkiemu nagraniu z sesji ONZ. Jego praca podobno nie była łatwa ze względu na słabą jakość nagrania, uśmiechy i zasłanianie ust rękami. Jednak tajemniczy ekspert twierdzi, że rozmowa w Nowym Jorku była kontynuacją innej, która miała miejsce wcześniej. Tematem pogawędki miały być emerytury.
– Obama (by) już dzwonił z emerytury do mnie i powiedział mi (o co chodzi), nie? – tak miała brzmieć pierwsza kwestia wygłoszona przez Donalda Tuska. – To lepiej, ty będziesz miał drugą. Ja niestety mam pierwszą, ale... zleci – tak według eksperta WP.pl odparł prezydent Duda.
Chwilę później szef Rady Europejskiej miał mówić: – (Kłopot?) jest może z taką/niską aktywnością, także ja się nie dziwię. –  Jak poważnie mówisz... człowiek jest w takim młynie, nie wie o co chodzi, to można zwariować albo coś –  miał z kolei powiedzieć Andrzej Duda.
Czy rozmowa naprawdę wyglądała właśnie tak? Chyba z całą pewnością chyba nie można o tym wyrokować. O czym rozmawiali Tusk z Dudą w ONZ być może nie dowiemy się nigdy. Może to i lepiej...
źródło:WP.pl