
Do zimy jeszcze daleko, a sprzedaż biletów na konkurs Pucharu Świata w Zakopanem już ruszyła. A tak naprawdę już się skończyła, bowiem po dwóch godzinach zakup wejściówki był już niemożliwy. Tatrzański Związek Narciarski zgłosił sprawę do prokuratury. Zastanawiająca jest sytuacja na rynku wtórnym, gdzie bilety uzyskują zawrotne ceny.
REKLAMA
Ten kto próbował kiedykolwiek kupić bilety na konkurs Pucharu Świata w Zakopanem wie, że ich zdobycie graniczy z cudem. Zwykli kibice nie są w stanie kupić biletów w racjonalnych cenach, bo te szybko są wykupowane i trafiają do sprzedaży wtórnej po zdecydowanie wyższych cenach. A osiągają one nawet pułap 5 tys. zł za dwudniowy pakiet. Pojedyncze wejściówki mogą natomiast kosztować nawet 600 zł.
Bilety na przyszłoroczną imprezę już zostały w całości sprzedane. Pomimo tego, że bilety nie zostały jeszcze fizycznie wysłane do kupujących, handel nimi w internecie już kwitnie. W związku z tym Komitet Organizacyjny Pucharu Świata w Zakopanem zdecydował się zgłosić sprawę do prokuratury. Po raz kolejny. Organizatorzy apelują też do kibiców, aby biletów z runku wtórnego nie kupowali.
Bardzo możliwe, że i tym razem sprawa skończy się niczym, a tzw. koniki będą nielegalnie sprzedawać wejściówki na konkurs po kilkukrotnie wyższych cenach.
źródło: Sport.pl
