Rafał Żak przeniósł "popularyzację filmu 'Kler'" do świata realnego.
Rafał Żak przeniósł "popularyzację filmu 'Kler'" do świata realnego. Fot. screen z youtube.com/Perfect-One Szymon Augustyniak

Kobieta w stroju przypominającym habit zakonnicy i dwóch mężczyzn w strojach mnichów i maskach diabłów byli jednymi z widzów na premierze "Kleru" w Wałbrzychu. Tak do oglądania filmu "Kler" zachęcał organizator facebookowego wydarzenia "Masowe oglądanie filmu Kler w celu jego popularyzacji".

REKLAMA
Włabrzyskiej premierze "Kleru" towarzyszył niecodzienny happening. Wśród widzów zasiadła "zakonnica" oraz dwóch "mnichów". Ci ostatni byli ubrani w stroje mnichów i mieli na twarzach maski diabła. Przeszli tak przez centrum handlowe do sali kinowej.
To oczywiście happening, który miał zwrócić uwagę na ten film. Jego organizatorem jest był Rafał Żak, który w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" wytłumaczył co miał na myśli. Stwierdził, że chodziło mu o zwrócenie uwagi na "zniewalanie Polaków przez Kościół".
Przypomnijmy, Rafał Żak to także organizator facebookowego wydarzenia "Masowe oglądanie filmu Kler w celu jego popularyzacji", udział w którym zadeklarowało ponad 300 tysięcy osób. Jak powiedział w rozmowie z Bartoszem Godzińskim, za promowanie filmu Wojtka Smarzowskiego wylała się na niego fala hejtu oraz gróźb. Jak jednak widać, Żak nie przejął się tym i nadal zachęca ludzi do oglądania filmu.
źródło: wyborcza.pl