Marszałek Sejmu Ewa Kopacz
Marszałek Sejmu Ewa Kopacz Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Tylko jeden pokój powinien służyć do wyjaśniania afer. Ten w prokuraturze – uważa marszałek Ewa Kopacz. Jak przyznaje, nagrania Serafina, mimo że ją żenują, obnażyły ważny problem nepotyzmu, z którym teraz musi zmierzyć się nie tylko koalicja, ale całe społeczeństwo. "Jeśli jednak chcemy wygrać normalność, musimy spojrzeć prawdzie w oczy" – przekonuje.

REKLAMA
Marszałek Sejmu Ewa Kopacz przyznaje w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że obejrzała taśmy Serafina, ale nagrania ją zażenowały. "Nagrania, brak zaufania, prywata nie są powodem do zbiorowej satysfakcji" – mówi i dodaje, że jej zdaniem tylko jeden pokój powinien służyć do tego typu celów. "W prokuraturze" – mówi Kopacz.
Zdaniem marszałek, po ujawnieniu tzw. "taśm Serafina" nie było żadnego kryzysu w koalicji. Kopacz przyznaje jednak, że partie muszą zwrócić większą uwagę na to, jak rozwiązać problem nepotyzmu. "Jeśli […] chcemy wygrać normalność, musimy spojrzeć prawdzie w oczy: ani posiadanie legitymacji partyjnej, ani jej brak, nie może być jakimkolwiek warunkiem zatrudnienia" – przekonuje.
"Ciągle mówimy o PO, a takie sytuacje dotyczą wszystkich partii" – przekonuje Kopacz. Marszałek Sejmu przyznaje, że pytanie o akceptowanie nepotyzmu powinni zadać sobie nie tylko politycy PO, ale wszyscy, całe społeczeństwo. "Socjologowie mówią o aprobacie nepotyzmu" – mówi Kopacz.
Ewa Kopacz
Marszałek Sejmu

My, politycy często jesteśmy specjalistami od bicia się w cudze piersi. Najwyższy czas wspólnie zmierzyć się z problemem. Szansa na jego rozwiązanie istnieje tylko wtedy, gdy dobre wzorce będą wartością niezależnie od tego, kto je wprowadził.

źródło: "Rzeczpospolita"
Marszałek Sejmu nie widzi jednak potrzeby, by powoływać komisję śledczą do spraw zbadania nepotyzmu. "Gdyby komisja śledcza była lekiem na całe zło, to nie powinna być powoływana od przypadku do przypadku, ale funkcjonować jako jeszcze jedna komisja stała i pracować permanentnie" – uważa Kopacz i dodaje, że od tego typu działań jest NIK, a posłowie powinni skoncentrować się na tworzeniu dobrego prawa.
Ewa Kopacz przyznaje także w wywiadzie dla "Rz", że dla niej komisje śledcze to przede wszystkim "show medialny i szansa na zaistnienie dla polityków".
Marszałek mówi też o kompromisach w Platformie Obywatelskiej. Te partia próbuje wypracować wokół ustawy o związkach partnerskich i in vitro. Łatwo nie jest, bo posłowie z konserwatywnego i liberalnego skrzydła spierają się między innymi o mrożenie zarodków.
"Nie jest łatwo" – przyznaje Kopacz. – "Jedni mówią, że nie godzą się na zamrażanie, a inni, że stymulacja hormonalna nie jest obojętna dla organizmu kobiety" – dodaje.
Cały wywiad w "Rzeczpospolitej"