
Od godz. 16 w piątek 150 zawodników z kilkunastu krajów wystartowało w jednym z najtrudniejszych biegów trailowych na świecie. Moab Endurance Run to dystans 238 mil (około 385 km). Dla Polaka Piotra Herzoga był to najważniejszy start w sezonie, a także największe biegowe wyzwanie w karierze.
REKLAMA
I poradził sobie znakomicie, bo zwyciężył. Przebiegł wyczerpującą trasę przez pustynie, góry i kaniony w 60 godzin, 14 minut i 47 sekund. Tuż przed godziną 20:00 czasu miejscowego – bieg zaczynał się i kończył w Moab w stanie Utah – a nad ranem polskiego czasu, zameldował się na mecie. Dodajmy: w dobrej kondycji i z uśmiechem na ustach.
Zawodnik Salomon Suonto Team prowadził od startu do mety. Jego przewaga była oszałamiająca, bo wynosiła przez większą część biegu 5-6 mil.
"Właściwie tylko w połowie dystansu, kiedy Piotrek zdecydował się na dłuższy kilkudziesięciominutowy odpoczynek jego przewaga stopniała do około pół godziny, ale okazało się, że przerwa była typowo regeneracyjna i wkalkulowana w taktykę biegu" – relacjonuje portal biegowe.pl.
Organizatorzy w USA byli zdumieni formą Polaka, gdyż jest tam zawodnikiem kompletnie anonimowym. W biegu brało udział wielu renomowanych amerykańskich specjalistów od tego typu wyczerpujących zawodów.
Jednak polscy kibice doskonale wiedzieli, na co stać Piotra Herzoga. Od kilku lat specjalizuje się w ultramaratońskich dystansach i biegach ekstremalnych. Wygrywał już w Ice Baikał Maraton czy Ultra Fiord w Patagonii.
Ale 238 mil to największy projekt w jego dotychczasowej karierze. Najlepsi zawodnicy muszą wytrzymać 60-70 godzin, a na trasie muszą wspinać się pokonywać wzniesienia o wysokości 3000 m.
źródło: biegowe.pl
