
Im mniej partnerów seksualnych w swoim życiu miały kobiety, tym lepsze będą miały małżeństwo. Takie wnioski wyciągnął amerykański socjolog z Uniwersytetu w Utah, Nicholas Wolfinger. Według niego najmniej szczęśliwe będą kobiety, które miały w swoim życiu od 6 do 10 mężczyzn.
REKLAMA
Uczony z Uniwersytetu w Utah twierdzi, że kobiety, które miały jednego partnera seksualnego przez swoim mężem, określają swoje małżeństwo jako "bardzo szczęśliwe". Sugeruje też, że małe doświadczenie w seksie może oznaczać wyższy poziom satysfakcji małżeńskiej. Według niego posiadanie większej liczby partnerów seksualnych powoduje, że ludzie bardziej krytycznie patrzą na swoich wybranków.
Socjolog odkrył również, że kobiety z zerowym doświadczeniem seksualnym lub te, które miały tylko jednego partnera przed mężem, mają najmniejsze szanse na rozwód.
"Mniejsze doświadczenie seksualne jest lepsze dla małżeństwa, bo nie porównujemy partnerów" – tłumaczył w rozmowie z amerykańskim serwisem www.pulse.ng.. Co ciekawe, zasada nie sprawdza się w przypadku mężczyzn, u których liczba kochanek nie ma żadnego znaczenia i nie wpływa na satysfakcję z małżeńskiego życia.
Inny socjolog, Andrew Cherlin z Uniwersytetu Johns Hopkins University twierdzi, że kobiety, które nigdy nie były zainteresowane przygodnym seksem, po ślubie są bardziej oddane swoim małżonkom, a co za tym idzie, szczęśliwsze. " Bogate życie erotyczne przed ślubem nie gwarantuje dobrego małżeństwa" – podkreśla naukowiec.
