
Jacek Sasin został zaproszony do programu Wirtualnej Polski "Gabinet Cieni". Prowadzi go jego dawny znajomy z Prawa i Sprawiedliwości Adam Hofman, który od kliku lat nie zajmuje się już polityką. W pewnym momencie padło pytanie o Beatę Szydło, a odpowiedź przewodniczącego Komitetu Stałego Rady Ministrów niejako skompromitowała wicepremier.
REKLAMA
Hofman zapytał Sasina, jak na posiedzeniach rządu zachowuje się premier. Polityk odpowiedział, że Mateusz Morawiecki "jest człowiekiem dosyć wyważonym", lecz zdecydowanym. Stwierdził, że styl działania Morawieckiego jest "biznesowy". – Nie ma niepotrzebnego gadania, są bardzo jasne decyzje – przekonywał.
Później prowadzący poprosił, by Sasin porównał Morawieckiego i Szydło. Sasin niechybnie potwierdzi wówczas plotkę o tym, że była premier nie należy do najpracowitszych osób. – Z Beatą Szydło nie pracowałem w rządzie, w związku z tym nie potrafię tutaj zobaczyć tej różnicy – tłumaczył Sasin.
Zaskoczony taką odpowiedzią Hofman złapał się za głowę. – Jak mówisz, że z nią nie pracujesz (...) mi się przypomniało: Beata Szydło jest wicepremierem w twoim rządzie – powiedział.
Sasin nieco się zmieszał i odrzekł, że nie pracuje z Szydło jako z premierem, czyli z "tym głównym szefem", i dodał, że nie chciałby, żeby powstał przekaz sugerujący, że "Beata Szydło nic nie robi". – Ma komitet, często ten komitet obraduje, wszystkie ustawy, które dotyczą spraw społecznych, tam trafiają – przekonywał, ale mleko się rozlało.
Szydło nie zasłynęła z pracowitości, ale przynajmniej dba o wizerunek. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów od marca do grudnia 2017 roku przeznaczyła na wizaż m.in. dla byłej już premier 169,9 tys. zł.
źródło: Wirtualna Polska
