Proboszcz z parafii w Kcyni wycenił modlitwę wypominkową.
Proboszcz z parafii w Kcyni wycenił modlitwę wypominkową. 123rf/zdjęcie seryjne

Ksiądz z parafii im. św. Michała Archanioła w Kcyni (woj. kujawsko-pomorskie) precyzyjnie wycenił modlitwę wypominkową. "15 zł od duszy". Taka informacja pojawiła się na druku rozdawanym parafianom."To cena orientacyjna" – tłumaczył się proboszcz w rozmowie z Wirtualną Polską.

REKLAMA
"Co łaska" – to stwierdzenie znane każdemu z nas nierzadko jest czystą fikcją. Bo choć cenniki za śluby, chrzty czy pogrzeby oficjalnie nie istnieją, to – jak pokazał to na przykład Wojciech Smarzowski w filmie "Kler" – obowiązuje niepisana zasada "co łaska, ale nie mniej niż...".
Ile to "nie mniej niż" w parafii w Kcyni? Jasno widać to na blankiecie, który po wypełnieniu składa się w kancelarii parafialnej. "Największym darem dla każdego chrześcijanina jest modlitwa za zmarłych. Pragniemy wszystkim zaproponować w naszej parafii całoroczne modlitwy wypominkowe za naszych zmarłych przed wybraną niedzielną mszą świętą" – czytamy.
Na dole dokumentu zaś pada: "Ofiara 15 zł od duszy, Bóg zapłać!”. Proboszcz jednak nie nazywa druku cennikiem. – To cena orientacyjna za modlitwę – mówi WP ks. Tomasz Kasprzak, proboszcz parafii w Kcyni w rozmowie z Wirtualną Polską. 
W naTemat informowaliśmy o innych przypadkach wyceniania usług przez księży. Piotr Burakowski opisał inną parafię w województwie kujawsko-pomorskim, w której ksiądz krzyczał podczas mszy, że ktoś wrzucił mu do koperty "tylko 20 zł", a innym razem, że jedna z kopert była pusta. 
Daria Różańska opisała pomysł, na który wpadł duchowny na Podkarpaciu, by przekonać wiernych do wsparcia Kościoła. – Domy we wsi podzielił na grup, po 20 gospodarstw i przypisał im numery. Każdy numer ma jeden zeszyt, w którym zapisuje się, ile konkretny mieszkaniec wpłacił na Kościół – powiedział nam mieszkanie Jasionki.
Z kolei w tekście Bartosza Godzińskiego mogliśmy przeczytać o taryfikatorze z żądaniami, jaki wystosowała parafia z Białegostoku. Domagała się w nim "dobrowolnej" ofiary na kościół. Naliczone były też... zaległe składki. "Utrzymanie kościoła parafialnego jest obowiązkiem każdej rodziny" – podkreślał przedstawiciel rady parafialnej.
źródło: Wirtualna Polska