
Nie tylko Kraków, Gdańsk, Kielce czy Szczecin. Skala porażki kandydatów PiS w II turze wyborów samorządowych jest o wiele większa. Partia rządząca straciła prezydentów w miastach uważanych za bastion PiS – np. w Ostrołęce, Łomży, Białej Podlaskiej, Nowym Sączu czy Siedlcach. Zdenerwowanie Krystyny Pawłowicz zatem nie powinno dziwić.
REKLAMA
"Widać jak głęboko udało się poprzednim władzom PL zdemoralizować mieszkańców miast, jakie wzorce zakorzenić Tylko Polski żal" – napisała z rozczarowaniem Krystyna Pawłowicz w reakcji na wyniki II tury wyborów, w której kandydaci PiS ponieśli klęskę.
Pani poseł poinformowała przy tym, co jej zdaniem będzie się działo w Polsce w związku z tym, że w dużych miastach rządzić będą włodarze z opozycji wobec PiS. "A teraz 11 XI cd wojny: duże opozycyj miasta - central władze państwa (pisownia oryginalna – przyp. red.).
Później w ferworze twitterowej dyskusji Pawłowicz poszła jeszcze dalej. Nazwała część wyborów "ludźmi zdemoralizowanymi, bez podstawowej uczciwości, zwykłymi nienawistnikami" i przekonywała, że "lata rządów obecnej opozycji pogłębiły poziom społecznej gangreny".
Wyniki II tury są druzgocące dla PiS – kandydaci tej partii przegrali nawet w takich miastach, gdzie wygrywali od lat. Tak stało się choćby w Ostrołęce czy w niedużych Łapach na Podlasiu.