
Niektórzy spodziewali się, że tak będzie, i… rzeczywiście tak się stało. Przesłuchanie Donalda Tuska przed komisją ds. Amber Gold było dla dziennikarzy "Wiadomości" wygodną wymówką, żeby wyniki niedzielnych wyborów samorządowych praktycznie pominąć.
Głównym tematem dnia w poniedziałkowym wieczornym wydaniu głównego programu informacyjnego TVP oczywiście nie były wybory, a przesłuchanie Donalda Tuska. Naturalnie przesłuchanie byłego premiera także było wielkim wydarzeniem, ale zadziwia, jak bardzo po macoszemu potraktowano wybory.
W materiale o nazwie "Świadek Donald Tusk" nie zabrakło cytatów z przesłuchania. Głównie tych, na których Małgorzata Wassermann robiła z siebie obrończynię ludu. Autor reportażu podkreślał także zadowolenie Donalda Tuska oraz jego brak zarzutów dla siebie samego.
W drugim materiale przypomniano samą aferę Amber Gold. Okej, to jeszcze można zrozumieć. W trzecim materiale jednak… wcale nie poruszono tematu wyborów. Tym razem widzom przypomniano afery, które wybuchły za rządów PO-PSL. W głównym dzienniku informacyjnym przekopano się przez wiadomości z lat 2007-2015.
Dopiero w czwartym materiale powiedziano o wyborach. Co ciekawe, wygraną Majchrowskiego w Krakowie oraz Adamowicza w Gdańsku komentowali ich… kontrkandydaci z PiS: Małgorzata Wassermann oraz Kacper Płażyński.
Dalej przypomniano, że PiS wygrało w.. Chełmie. Podkreślono także wygrane w Otwocku, Radzyniu Podlaskim, Rykach czy… Grunwaldzie. Autor na zakończenie zauważył, że wybory zakończyły się sukcesem PiS, które wygrało w walce o sejmiki. A to było przecież dwa tygodnie temu.