Amerykanie nie chcą ćwiczyć razem z organizacjami proobronnymi. Zdjęcie poglądowe.
Amerykanie nie chcą ćwiczyć razem z organizacjami proobronnymi. Zdjęcie poglądowe. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

Zbliżają się manewry Anakonda-18. W odbywających się co dwa lata manewrach wezmą udział organizacje proobronne. Niezadowoleni są z tego jednak Amerykanie – podaje "Rzeczpospolita".

REKLAMA
Tegoroczne ćwiczenia pod kryptonimem Anakonda odbędą się od 7 do 16 listopada. Weźmie w nich udział 17,5 tysiąca żołnierzy, w tym około 500 osób z organizacji proobronnych. Te osoby na poligonie nie będą jednak posługiwać się prawdziwą bronią, a atrapami.
Udział organizacji proobronnych w ćwiczeniach miał miejsce po raz pierwszy w 2016 roku – i wymusił go wtedy ówczesny minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.
Co ciekawa, taka sytuacja jest jednak w nie w smak Amerykanom, którzy wprost sprzeciwiają się tym planom – nie chcą, żeby cywile z organizacji paramilitarnych brali udział w ćwiczeniach.
Jak podaje "Rz", podobny problem był przy okazji manewrów Dragon-17. Wtedy członków organizacji proobronnych tak porozmieszczano, by… nie mieli styczności z US Army.
źródło: Rzeczpospolita