
Szesnastoletnia Chinka, Shiwen Ye wygrała finałowy wyścig pływacki na 400 m stylem zmiennym. Ale to nie jej wiek, a styl, w jakim zwyciężyła zrobił na wszystkich największe wrażenie. Ye zdobyła złoty medal, wyprzedając drugą zawodniczkę na mecie o prawie trzy sekundy, uzyskując lepszy czas na ostatnich 100 m, niż najlepszy w tym fragmencie mężczyzna, Ryan Lochte.
REKLAMA
Chinka długo podczas finałowego wyścigu była druga. Po trzystu paru metrach miała nawet sekundę straty do prowadzącej Elizabeth Beisel. Wszystko zmieniło się tuż przed czwartym nawrotem, gdy Chinka dogoniła i wyprzedziła Amerykankę. A na ostatnich stu metrach, które zawodniczki musiały pokonać kraulem, Ye wypracowała prawie trzy sekundową przewagą nad drugą rywalką. I tak, zupełnie bez wysiłku, przy okazji, pobiła aktualny rekord świata.
– To wspaniały wynik. Jednak Ye jest jeszcze zbyt młoda, aby móc przewidzieć, jak rozwinie się w przyszłości. Nie można jej zatem już dziś porównywać do Phelpsa [17-krotnego złotego medalisty olimpijskiego – przyp. red.]. Ona jeszcze nie jest gwiazdą, chociaż może nią zostać – mówi naTemat Jerzy Kowalski, przedstawiciel Europejskiej Komisji Pływania i członek Wydziału Szkolenia Polskiego Związku Pływackiego.
Kobieta lepsza od mężczyzn
Poprzedni rekord świata w stylu zmiennym na 400 m należał do Stephanie Rice. Ye popłynęła szybciej aż o jedną sekundę i dwie setne od rezultatu Australijki. Ten wynik jest tym bardziej spektakularny, że od pewnego czasu pływacy korzystają z tekstylnych kostiumów (pływa się w nich wolniej niż w syntetycznych).
Ale to nie koniec rewelacji. Czas, który na ostatnich stu metrach uzyskała Shiwen Ye okazał się lepszy, niż na tym samym odcinku uzyskał Ryan Lochte, zwycięzca tej samej konkurencji w turnieju mężczyzn. Amerykanin po ostatnim nawrocie był wolniejszy od Chinki o 0,07 s.
– Nie wydaje mi się, aby był to jakiś stały trend. Kobiety nie zaczną pływać szybciej od mężczyzn. Można oczywiście przeanalizować ostatnie wyniki i pewnie doszlibyśmy do jakiś wniosków, zauważyli jakieś minimalne różnice na korzyść pań. Ale w ogólnym rozrachunku panowie i tak okażą się szybsi – twierdzi Kowalski.
Siła chińskiej młodości...
Na mecie wyścigu na 400 m była też inna, młoda Chinka. Osiemnastoletnia Xuanxu Li dopłynęła na trzecim miejscu, ze stratą prawie pięciu sekund do rewelacyjnej rodaczki. Dwa medale powędrowały zatem do nastolatek z Państwa Środka. A przecież złoto w Londnie zdobyła też 15-letnia litewska pływaczka, Ruta Meilutyte, która startowała w wyścigu na 100 metrów stylem klasycznym. To idzie młodość?
Nawet największy talent pływacki ostatniej dekady, jeśli nie wszech czasów, Amerykanin Michael Phelps, swój pierwszy złoty medal olimpijski zdobył "dopiero" w wieku dziewiętnastu lat na igrzyskach w Atenach w 2004 roku. Cztery lata wcześniej, jako piętnastolatek startował co prawda w igrzyskach w Sydney, ale zajął tam dopiero piąte miejsce.
– Młodzi zawsze w pływaniu gdzieś się pojawiali. To nie jest tak, że to pierwszy raz, gdy ktoś taki osiąga sukces – mówi Kowalski.
... a może jednak doping?
Od razu po wygranej Ye, pojawiły się podejrzenia o doping. Część komentatorów nie chciała uwierzyć, że tak młoda pływaczka mogła tak łatwo pobić rekord świata. Trener pływacki i szef stowarzyszenia trenerów, Amerykanin John Leonard stwierdził nawet, że prawie każdy tak doskonały wynik, po czasie okazuje się rezultatem stosowania dopingu. W podobnym tonie wypowiedział się Tomasz Zimoch, który chociaż nie stwierdził wprost, że Chinka była na dopingu, to powiedział, że "przy tym wyniku trzeba postawić sto znaków zapytania".
– Nie sądzę, aby przy tak młodym zawodniku wchodził w grę doping. To byłoby niewyobrażalne. Zresztą nawet jeśli to przecież pływacy są poddawani testom. W szczególności ci, którzy zdobywają medale – kończy Kowalski.
Przeczytaj też: Michael Phelps mówi "dość". Brak motywacji?
Zapewne o tym, czy wynik Chinki jest rezultatem dopingu, czy wspaniałego talentu dowiemy się już niedługo. Dopóki nie ma twardych dowodów, że rekord świata został pobity w oparciu o nielegalne metody, dopóty trzeba wierzyć, że oto jesteśmy świadkami narodzin nowego gwiazdy pływania. Gwiazdy na miarę Michaela Phelpsa, który pierwszy rekord świata pobił w wieku 15 lat i 9 miesięcy, zdobywając wówczas złoty medal na dystansie 200 m stylem motylkowym podczas mistrzostw świata w Fukuoce.
Ostani nawrót i 100m występu Shiwen Ye na 400m stylem zmiennym
