
Stołeczna policja poszukuje mężczyzn, którzy odpalili race na Marszu Niepodległości. Wśród nich są dwaj ratownicy medyczni oraz strażak, którzy stali się bohaterami zdjęcia dziennikarza "Guardiana".
REKLAMA
"Nie wierzę własnym oczom. Ratownicy medyczni i strażacy na służbie, stojący metry od prezydenta Dudy, łamią prawo odpalając race w tłumie" – napisał Christian Davies na Twitterze i wrzucił zdjęcie.
Policja szuka "bohaterów" ze zdjęcia, ale nie tylko ich. Łącznie na swojej stronie opublikowali wizerunki 13 osób, które złamały Art. 52. § 1 kodeksu wykroczeń.
Czytamy w nim, że m.in. ten kto " bierze udział w zgromadzeniu posiadając przy sobie broń, materiały wybuchowe lub inne niebezpieczne narzędzia - podlega karze aresztu do 14 dni, karze ograniczenia wolności albo karze grzywny".
Do odpalenia racy przyznał się za to korespondent TVP Cezary Gmyz. Uważa, że nie złamał prawa.
