
Politycy związani z Toruniem w rozmowie z "Rzeczpospolitą" twierdzą, że ojciec Tadeusz Rydzyk tworzy własną listę do europarlamentu. Wskazują na brak poparcia zakonnika przy ostatnich wyborach, w których PiS nie odniosło oczekiwanego sukcesu. – To kolejny sygnał mówiący o budowie przez ojca dyrektora własnej listy do europarlamentu – przekonuje jeden z nich.
REKLAMA
Źródło dziennika informuje, że na liście szykowanej przez duchownego znaleźliby się europosłowie wybrani 4 lata temu z list PiS. Chodzi o europosłów, którzy prawdopodobnie mieliby problem z ponownym znalezieniem się na listach partii.
Rozmówcy "Rzeczpospolitej" wymieniają między innymi Urszulę Krupę, Marka Jurka i Mirosława Piotrowskiego. – Najwięcej do powiedzenia w tej sprawie mają dwaj ostatni – zdradził polityk z koneksjami w Radiu Maryja.
Rydzyk w ostatnim czasie wspominał, że nie wie, czy zagłosuje ponownie na Andrzeja Dudę, nie szczędził także krytyki partii Jarosława Kaczyńskiego. – Głosowałem na pana prezydenta, ale teraz nie wiem, czy będę – przyznawał.
PiS podpada Rydzykowi
Dalej Rydzyk narzekał, że z rządu usunięto byłego szefa resortu Jana Szyszkę czy Witolda Waszczykowskiego. – Wcale nie zamierzam stać z zawieszonymi rękoma! Jeżeli byłoby nie tak, to nie pójdę na głosowanie – deklarował. Bolesne dla Rydzyka okazało się także odwołanie Antoniego Macierewicza.
Dalej Rydzyk narzekał, że z rządu usunięto byłego szefa resortu Jana Szyszkę czy Witolda Waszczykowskiego. – Wcale nie zamierzam stać z zawieszonymi rękoma! Jeżeli byłoby nie tak, to nie pójdę na głosowanie – deklarował. Bolesne dla Rydzyka okazało się także odwołanie Antoniego Macierewicza.
Jak podaje "Rzeczpospolita", o. Rydzyk przyjął też z trudem odwołanie ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela. – Nowy minister Jan Krzysztof Ardanowski nie poprawił sytuacji na wsi, za to czyści podległe sobie instytucje z ludzi kojarzonych z Radiem – zdradził polityk związany z toruńską rozgłośnią.
Przypomnijmy, że – jak wynika z nieoficjalnych informacji Wirtualnej Polski – Rydzyk spotkał się niedawno z Kaczyńskim. Biznesmen postawił prezesowi PiS twarde warunki: chce, by jego ludzie zajmowali miejsca wyborcze na listach w nadchodzących wyborach.
źródło: "Rzeczpospolita"
