O aferze KNF mówi się na Wall Street. Straty, jakie zanotuje Polska, mogą być  gigantyczne

O aferze KNF wieści dotarły już nawet na Wall Street. Inwestorzy mają być informowani o skali korupcji w Polsce, aby mieli pełną świadomość ryzyka inwestycyjnego w naszym kraju.
O aferze KNF wieści dotarły już nawet na Wall Street. Inwestorzy mają być informowani o skali korupcji w Polsce, aby mieli pełną świadomość ryzyka inwestycyjnego w naszym kraju. Fot. Pixabay
Afera KNF trafiła na Wall Street. Amerykańscy finansiści są zszokowani skalą korupcji, brakiem etyki i kompetencji urzędników państwowych. Pojawiają się głosy nawołujące do cofnięcia Polsce statusu runku rozwiniętego. Straty wizerunkowe trudno będzie oszacować. Straty materialne mogą pójść w miliardy dolarów.


– Absurdem było klasyfikowanie Polski jako rynku rozwiniętego. Jest wręcz przeciwnie, najnowsze afery ujawniają skrajną korupcję na najwyższych szczeblach władzy, całkowity brak etyki i kompetencji urzędników – powiedział w rozmowie z dziennikarzem Wirtualnej Polski Andrew Hubert Willmann, szef firmy analitycznej z Nowego Jorku.

Słowa Willmanna to tylko jeden z głosów amerykańskich finansistów, którzy są zszokowani aferą KNF. Skala korupcji i łapówka w wysokości 10 mln dolarów robi wrażenie "nawet tam". Manipulowanie w ustawach o prawie bankowym mające na celu przejęcie za bezcen banku nie mieści się w głowach amerykańskich analityków.

Sprawę afery KNF opisały już "Financial Times", Associated Press i agencja Bloomberga. A to dopiero początek. Zapowiada się na to, że do inwestorów zostanie skierowana kampania informacyjna pokazująca Polskę jako kraj, w którym kwitnie korupcja na najwyższych szczytach władzy.


A to może sprawić, że inwestorzy odwrócą się od Polski. – Całe to niby prosperity polskiej gospodarki oparte jest na taniej robociźnie, montowniach dla spółek zagranicznych i konsumpcji. Wzrost gospodarki wspierany jest gigantyczną konsumpcją – mówi Willmann.

Przypomnijmy: afera KNF rozpoczęła się od publikacji tekstu w "Gazecie Wyborczej". Bankier Leszek Czarnecki nagrał swoją rozmowę z Markiem Chrzanowskim, podczas której były już szef KNF miał złożyć mu korupcyjną propozycję na kwotę około 40 mln zł. Szybko okazało się, że to tylko czubek góry lodowej, a afera zatacza coraz szersze kręgi.

źródło: wp.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0"Nie czuję się urażona". Ma 23 lata, działa w partii Korwina. Opowiada, jak traktowane są kobiety
TYLKO W NATEMAT 0 0Dotarliśmy do pierwowzoru fałszywego księdza z "Bożego ciała". Jest wściekły na twórców filmu
0 0"World of Fire" z Wichłacz i Kotem. Serial BBC pokazuje wojenny koszmar nie tylko Polaków
WYWIAD 0 0Mierzy 122 cm i znacie ją z "Mam talent". Opowiada, dlaczego w "Na Wspólnej" nie ma niskorosłych
0 0W Platformie wrze. Schetyna nagle odwołał posiedzenie klubu
0 0IPN ujawnił dane byłych agentów CIA. Amerykanie są wściekli
0 0Meghan i Harry szczerzy do bólu. Wywiad poruszył Anglię, ale nie wszystkim się spodobał

POLECAMY

HYDEPARK 0 0Maciej Stuhr kończy 44 lata. I właśnie z tej okazji dał bardzo szczery wywiad
0 0Tak się rozjeżdża konkurencję. Po takiej zapowiedzi serwisu Disney+ Netflix może się bać