Spacerowicz znalazł górę śmieci w Kampinoskim Parku Narodowym. Zostawiła ją po sobie... ekipa serialu TVP

TVP już zapowiedziała, że zajmie się sprawą śmieci zostawionych przez ekipę serialu o Piłsudskim
TVP już zapowiedziała, że zajmie się sprawą śmieci zostawionych przez ekipę serialu o Piłsudskim Fot. Facebook / kadr z serialu "Ziuk. Młody Piłsudski"
Śmiecenie w lasach jest wyjątkowo słabe. A zostawianie śmieci w chronionych parkach narodowych – jeszcze słabsze. Szczególnie, kiedy robi to ekipa historycznego serialu, który ma edukować młodzież.

Na stertę śmierci w Kampinoskim Parku Narodowym natknął się jeden ze spacerowiczów. Zdjęcia, które zamieścił na Facebooku sa szokujące: plastikowe butelki, pudełka po jedzeniu na wynos, jednorazowe kubki...

Mężczyzna zrobił "śledztwo". Kiedy przyjrzał się śmieciom z bliska, znalazł w nich... rozpiskę scen i wskazówki dla ekipy filmowej serialu TVP "Ziuk. Młody Piłsudski", który miał swoją premierę 11 listopada. Kręcono go w Nowym Dworze Mazowieckiem, a więc niedaleko Kampinosu.

"Nie sądzę, aby te dokumenty zostały podrzucone. Mili Państwo TO JEST SKANDAL! Brak mi kulturalnych słów, którymi mógłbym opisać. co sądzę o osobach za to odpowiedzialnych" – denerwował się mężczyzna na Facebooku.

I zwrócił się wprost do telewizji publicznej. "Czy ktoś w TVP poczuje się odpowiedzialny za tą sytuację i zadba o to, aby ten syf stamtąd zniknął oraz żeby osoby, które za to odpowiadają poniosły konsekwencje?" – pytał.
Sprawą zajęła się Gazeta.pl, która zwróciła się w tej sprawie do TVP. Telewizja nie owijała w bawełnę: to niedopuszczalne, a każda ekipa filmowa i serialowa ma obowiązek wyrzucać po sobie śmieci.

– Serial „Ziuk. Młody Piłsudski” realizowany jest przez producenta wykonawczego – firmę Techfilm, do którego natychmiast skierowaliśmy prośbę o pilne uprzątnięcie śmieci i wyciągnięcie konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za tę niedopuszczalną sytuację – powiedziała Agencja Kreacji Filmu i Serialu TV.


Techfilm przyznało się już do zaśmiecenia parku narodowego.

– Kalendarzówki bez wątpienia są nasze. Nie uchylamy się od tego. Jest nam niezmiernie przykro, że zaistniała taka sytuacja. Tym bardziej w przypadku tak szczytnego celu, jak realizacja serialu na tak ważny temat – mówił producent Jerzy Nagórski w rozmowie z dziennikarzem portalu Antyradio.pl. Obiecał również, że śmieci zostaną usunięte i "więcej się nic takiego nie powtórzy".
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...