Krzysztof Lijewski powinien teraz z uwagą śledzić poczynania innych zespołów w naszej grupie
Krzysztof Lijewski powinien teraz z uwagą śledzić poczynania innych zespołów w naszej grupie Rafał Malko / Agencja Gazeta

Przegraliśmy. To już koniec. Nie będzie medalu. Czy jednak na pewno? Okazuje się, że Polacy jeszcze mogą wyjść z grupy. Jednak w każdym kolejnym meczu, zarówno w poniedziałek, jak i w środę, muszą paść odpowiednie, zadowalające nas wyniki.

REKLAMA
W tej chwili Polacy mają na koncie 3 punkty. Jeśli pokonają Niemców, będą mieć ich 5. Żeby wyprzedzić w tabeli naszych zachodnich sąsiadów, musielibyśmy ich w środę pokonać, a dodatkowo oni w poniedziałek muszą przegrać z Danią. Ta z kolei nie może mieć 6 punktów na koncie, więc w ostatnim meczu grupowym musi ulec Szwecji. Albo zremisować. Serbia z kolei powinna wygrać swoje 2 kolejne mecze - najpierw właśnie ze Szwecją, potem z Macedonią.
Realne? Tak, Prawdopodobne? Nie bardzo.
A sam mecz z Macedonią? Przegraliśmy go przede wszystkim przez bardzo słabą postawę bramkarza. Zarówno Wichary, jak i Wyszomirski byli zaledwie tłem dla swego vis-a-vis. Nie pomagali też sędziowie, którzy w każdej stykowej sytuacji podejmowali decyzję korzystną dla naszych rywali.
Co ciekawe, Macedonia jest jedynym zespołem na tym turnieju, z którym Polska nigdy w historii jeszcze nie wygrała.