
W poniedziałek nowy prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przedstawił plan realizacji części obietnic, które padły w kampanii wyborczej. We wtorek pokazano projekt nowego placu Defilad. Jednak to nie zieleń czy odtworzenie historycznego układu tej części centrum wzbudziło największe zainteresowanie. Prawica nabija się z... świni, która pojawiła się na wizualizacji.
REKLAMA
Podejść do rewitalizacji i uporządkowania zaniedbanego przez lata placu Defilad w samym centrum Warszawy było już kilka. Teraz wygląda na to, że odnowienie tej części centrum dojdzie wreszcie do skutku. Urząd Miasta przedstawił właśnie zwycięski projekt na zupełnie nowe otoczenia Pałacu Kultury.
Koncepcja zakłada przywrócenie historycznego zarysu przedwojennych ulic oraz podwórek dawnych kamienic. Ulice wyznaczone będą przez ścieżki wykonane z różnorodnych materiałów nawiązujących do historii miasta. Tereny zielone będę odzwierciedlać obrys przedwojennych podwórek, które znajdowały się na terenie dzisiejszego Placu Defilad.
– Wiemy, że przez wiele lat powstało kilka projektów, które z różnych względów nie były realizowane. Miejmy nadzieję, że w przeciągu najbliższych lat powstanie plac według tego, bardzo nowatorskiego projektu, który odwołuje się do historii Warszawy i przedwojennej siatki ulic. Za kilka lat pojawią się tutaj również dwie, sztandarowe inwestycje – Muzeum Sztuki Nowoczesnej i Teatr Rozmaitości – powiedział prezydent Warszawy.
Wizualizacje projektu placu Defilad, który ma zmienić nazwę na Centralny to przedstawienie nowoczesnych rozwiązań i nawiązań do historii. Na grafikach pojawiły się więc postaci sprzed wojny czy mini-sterowce.
I właśnie to przyciągnęło uwagę przeciwników nowego prezydenta stolicy. A dokładnie... latająca świnia. Już pojawiły się kpiny, także ze strony Patryka Jakiego.
Teraz pozostało czekać na realizację projektu, zamieniającego betonową pustynię w zielone centrum miasta. Raczej bez latającej świni.
