
Ta historia wstrząsnęła Sidrą w połowie października. Tuż przed wyborami samorządowymi, kandydat na wójta popełnił samobójstwo. Reperkusje tego zdarzenia w małej miejscowości na Podlasiu najwyraźniej jednak odczuwane są do dziś. – On jest zaszczuty przez lokalną społeczność. Bardzo proszę pana o to, by wypowiedział się pan w kwestii tego chłopaka – tak jeden z radnych zwrócił się ostatnio do wójta. Mał na myśli mężczyznę, o którym samobójca miał wspomnieć w pożegnalnym liście.
Czy tak faktycznie jest, czy mężczyzna czuje się zaszczuty? Jakie nieprzyjemności spotkały go ze strony mieszkańców? – Pan Radosław ogranicza wychodzenie z domu z obawy przed nieprzyjemnymi komentarzami, które słyszał od mieszkańców Sidry. Spotkały go niemiłe komentarze, w których był bezpodstawnie posądzany o śmierć kandydata na wójta Gminy. Pan Radosław usłyszał kilkakrotnie, że jest mordercą – odpowiada nam prawnik pana Radosława, Magdalena Chodyko.
Sprawa jest trudna i delikatna, zwłaszcza w tak małej społeczności. Wieś Sidra pod wschodnią granicą liczy około 700 mieszkańców, cała gmina około 4 tysięcy.
W programie "Alarm" mężczyzna tłumaczy, że zależało mu na gminie, na jej rozwoju, bardzo się tym interesował. Był obserwatorem lokalnego życia, wymieniał błędy i zaniedbania urzędników. "Nie miałem wrażenia, że go nachodzę. Po prostu dopytywałem o różne sprawy, głównie związane ze sprawami budowlanymi, bo mam takie wykształcenie" – tłumaczył lokalnym dziennikarzom.
"Radny jest funkcjonariuszem publicznym, który ma reprezentować mieszkańców, aby czynić to dobrze i rzetelnie musi mieć z mieszkańcami dobry kontakt. Otrzymałem odpowiedz iż numery telefonów, adresy poczty elektronicznej nie zostały podane przez żadnego z radnych do upublicznienia. Pani Przewodnicząca również nie udostępniła danych kontaktowych. Proponowałem dla Wójta i Przewodniczącej, aby założyć maile służbowe wszystkim radnym (imię.nazwisko@radni.gmina-sidra.pl), odpowiedz: „radni nie chcą".
Samobójstwo urzędnika mocno wstrząsnęło Sidrą. Głosy najwyraźniej są podzielone, choć wszyscy przyznają, że na śmierć kandydata mogły mieć wpływ różne czynniki.
