
Reklama.
Mężczyźni zgłosili się zaraz po publikacji reportażu "Dużego Formatu". Jedna z ofiar jest spod Gdańska, pozostałe z Anglii i Niemiec. Opisały w liście do fundacji relacje z księdzem Jankowskim. Jak powiedział szef fundacji, ofiary księdza boją się ujawnić.
Ksiądz się przy nich masturbował, molestował i dotykał w miejsca intymne. Trzech mężczyzn, którzy byli ofiarami księdza, na przełomie lat 80. i 90. miało po kilkanaście lat. Należeli do parafii św. Brygidy.
Zmowa milczenia wokół Jankowskiego
Reportaż "Dużego Formatu" o domniemanych gwałtach i molestowaniu przerwał zmowę milczenia ws. prałata Jankowskiego w jego gdańskim środowisku.
Reportaż "Dużego Formatu" o domniemanych gwałtach i molestowaniu przerwał zmowę milczenia ws. prałata Jankowskiego w jego gdańskim środowisku.
Wypowiedziała się między innymi Lidia Makowska, gdańska działaczka kulturalna. Jak stwierdziła na łamach Wirtualnej Polski, zachowanie księdza było "strasznie obleśne", a o jego gwałtach słyszała już w 1993 r., jednak zabrakło jej odwagi, by powiadomić organy ścigania.
Bohaterka reportażu "Dużego Formatu" Barbara Borowiecka opowiedziała potem w TVN24 o drastycznych szczegółach zachowania prałata Jankowskiego. Równie wstrząsające wypowiedzi Borowieckiej zamieścił "Newsweek". – Uciekałam przed nim, a on biegł za mną i w biegu się onanizował – powiedziała na łamach tygodnika.
źródło: "Super Express"